Wciąż brakuje rozporządzeń wykonawczych niezbędnych do wprowadzenia w życie przepisów umożliwiających nagrywanie rozpraw w postępowaniu cywilnym.
Publikacja: 29 czerwca 2010, 03:00 Aktualizacja: 29 czerwca 2010, 10:45
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Prawnik z IP: 79.186.103.* (2010-06-29 09:32)
Sędziowie jeszcze przez kilka miesięcy będą mogli dyktować zeznania do protokołu .Czy ktoś spotkał sędziego który odczytuje zeznania świadkowi ???
2: marti z IP: 79.190.51.* (2010-06-29 12:53)
To już temat dyżurny DGP. Nie ma tygodnia, żeby pięć razy nie napisali tego samego o protokołach, przestawiając po prostu akapity. naprawdę Redakcja nie znajduje już innych tematów?
3: Abbo z IP: 89.76.35.* (2010-06-29 20:21)
W takim razie dlaczego nie pomyśleli o odpowiednim vacatio legis? Dlaczego napisano, ze ustawa wchodzi od 1 lipca? Nie można było napisać, że wchodzi od 1 stycznia 2011? albo lepiej 1 lipca 2011? byłby czas na taie przygotowanie reformy, żeby ona faktycznie działała.
No ale to nic nowego, różnym reformatorom wydaje się, że wystarczy coś uchwalić i już.
4: kaki z IP: 213.25.175.* (2010-06-30 00:20)
tytul artkulu oki.
5: wojtek z IP: 89.231.112.* (2010-06-30 00:55)
Nagrywanie przez sąd i strony nic nie da. Ponieważ jak coś nie będzie się zgadzać z protokołem to dopiero będzie cyrk w togach. Ci co będą chcieli coś zmienić (bo zapis jest inny, lub wyrok został wydany na podstawie słów których nikt nie wypowiedział), za przeciwników będą mieli tych co im zmiana nie pasuje - czyli przeciwnika procesowego, jego adwokata, sędziego i nieraz prokuratora. W tej sytuacji udowodnij swoją rację ??? To będzie dopiero golgota - ileś pism, koszty, mataczenie i zagmatwanie sprawy, następne miesiące a może i lata - tylko żeby wyjaśnić jedną nieścisłość powstałą między nagraniem a zapisem w protokole lub wyroku.
Znam i od lat proponuję inne (doskonałe) rozwiązanie tylko nikt nie chce mnie słuchać. DLACZEGO?.
W sądzie pierwszej instancji pozwany i powód nie mają możliwości śledzenia zapisu dyktowanej treści protokołu przez sędziego i na bieżąco korygowania jego treści, żeby była zgodna z rzeczywistą wypowiedzią. Obie strony procesu powinny mieć możliwość bieżącego śledzenia na monitorach treści protokołu i na bieżąco zgłaszania uwag i nanoszenia poprawek. Dopiero wówczas, gdy treść zapisu była by zgodna z treścią składanych wyjaśnień, protokół powinien zostać wydrukowany dla każdej ze stron i przez nich podpisany - wraz z sędzią. Każda ze stron powinna otrzymać po jednym egzemplarzu. Złożone podpisy świadczyłoby o rzeczywistej i faktycznej treści protokołu i nikt nigdy tego zapisu nie zakwestionowałby. Wówczas sędzia mógłby zamknąć rozprawę.
PRZEMYŚLCIE TĘ PROPOZYCJĘ i proszę o jej rozpropagowanie.
6: PRAWNIK z IP: 79.186.71.* (2010-06-30 10:56)
Naiwny Wojtek pisze ,że :"Obie strony procesu powinny mieć możliwość bieżącego śledzenia na monitorach treści protokołu i na bieżąco zgłaszania uwag i nanoszenia poprawek." Wielokrotnie zwracałem uwagę na fałszowanie protokołu ale sędzia nie odczytywał zeznań świadkowi ale mnie upominał!!!Sędzia jest dyktatorem.ŚłuŻę przykładami odmowy prostowania protokołów.Dlatego obecnie chodzę na procesy cywilne z magnetofonem. SKUTKUJE !

Najszybszy wygrywa! Kliknij i wygraj! Wygrałeś nagrodę! – krzyczą reklamy internetowych konkursów. Obiecywany telefon wygrać w nich nie jest łatwo. Za to na pewno uczestnicy mogą spodziewać się telefonów z ofertami marketingowymi.