Danuta Kaczmarek

zastępca dyrektora Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bydgoszczy

Na początku działalności samorządów ważniejsze były inne sprawy, np. budowa kanalizacji i wodociągów. Często więc oszczędzano na kulturze, likwidowano filie biblioteczne. Teraz samorządy są w lepszej kondycji finansowej. Mogą więc i powinny myśleć o zaspokajaniu potrzeb kulturalnych i krzewieniu kultury, m.in. przez sieć bibliotek.

Partnerem do współpracy dla bibliotek publicznych mogą być, a właściwie już są, lokalne towarzystwa, np. Towarzystwa Miłośników Miasta, Gminy, Towarzystwa Kulturalne. Również przedstawiciele Kościoła są zapraszani na różne imprezy organizowane w bibliotekach. W Bydgoszczy współpracujemy, jako biblioteki, w organizowaniu Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej. Na zasadach partnerstwa współdziałamy wtedy z reprezentantami społeczności Kościoła. Nie jest to jednak partnerstwo samorządu z Kościołem, ale bibliotek.

Szansę dla bibliotek publicznych stanowi Program Rozwoju Bibliotek, który dzięki wsparciu Fundacji Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego wskazuje jako cel wyjście bibliotek z cienia. Chodzi o danie bibliotekom publicznym impulsu do rozwoju. Dzięki Programowi mogą się one przekształcać w lokalne centra wiedzy i kultury, w miejsca, w których mieszkańcy mogą w interesujący sposób spędzić czas – wypożyczyć książkę, skorzystać z internetu, wziąć udział w zajęciach. W ten sposób można przeciwdziałać zjawisku wykluczenia informacyjnego i przyczynić się do wyrównywania szans.

W istocie wiele publicznych bibliotek już staje się miejscami, w których można się spotkać, podyskutować i wspólnie działać dla rozwoju kultury, np. biblioteki w Barcinie, Szubinie, Lnianie czy Świeciu już dziś prezentują zainteresowanym bogatą ofertę. Kto miał kontakt z tymi instytucjami 15–20 lat temu, dziś może być zdumiony ich bogatą ofertą kulturalną. Z pewnością szybko zauważy, jak w ostatnich latach zmienił się ich wizerunek, jak przekształciły się w nowoczesne centra informacyjne i kulturalne.

Przez wiele lat byłam kierownikiem działu instrukcyjno- -metodycznego, który z ramienia biblioteki wojewódzkiej sprawuje nadzór merytoryczny nad bibliotekami gminnymi w województwie kujawsko-pomorskim. Prowadziliśmy badania, z których wynika, że ponad 80 proc. środków budżetu biblioteki to wynagrodzenia bibliotekarzy, które znajdują się daleko poniżej średniej krajowej. Reszta środków to pieniądze na zakupy – poszerzenie księgozbioru i na obsługę bibliotek. Okazuje się, że w budżecie bibliotek pozostaje niewiele środków na działalność wykraczającą poza tradycyjne wypożyczenia książek. Doświadczenie pokazuje, że niewiele bibliotek generuje jakikolwiek przychód. Jedna z bibliotek (Gminna Biblioteka Publiczna im. Jarosława Iwaszkiewicza w Sępólnie Krajeńskim) prowadzi księgarnię, w której sprzedaje głównie podręczniki szkolne. Jednak uzyskuje z tego tytułu niewielki przychód do budżetu. Inne biblioteki, które prowadzą działalność wydawniczą, mają niewielkie dochody ze sprzedaży opublikowanych książek. Wydawnictwa biblioteczne mają służyć głównie promocji. Często biblioteki otrzymują na ten cel dodatkowe środki z budżetu gminy, gdyż wydawnictwa te promują także region lub ludzi związanych z regionem.

Nie wszystko można zmierzyć finansowo. Największą wartością bibliotek publicznych jest to, że przyjść do niej może każdy, bez względu na wiek, płeć czy pochodzenie społeczne. Nieodpłatnie skorzystać można z książek, z prasy, z internetu. Można uczestniczyć w działaniach kulturalnych będących w ofercie biblioteki. Można spotkać się z pisarzem, twórcą kultury, ciekawą osobą. W bibliotekach działają Dyskusyjne Kluby Książki (projekt Instytutu Książki realizowany za pośrednictwem bibliotek wojewódzkich), tworzą się nieformalne grupy skupiające osoby o podobnych zainteresowaniach, np. Kluby Podróżnika, spotykają się miłośnicy muzyki, fotografii czy astronomii.