Fałszywe zeznania lub oskarżenie, błędy w śledztwie, naruszenie zasady domniemania niewinności - to najczęstsze powody pomyłek sądowych, które od dawna towarzyszą wymiarowi sprawiedliwości. Mówiono o nich na konferencji na wydziale prawa UW.
Publikacja: 24 czerwca 2010, 16:42 Aktualizacja: 24 czerwca 2010, 17:04
"Problem pomyłek sądowych nie jest dobrze zbadany w Polsce. Szacuje się, że 2 do 5 procent wyroków sądowych to pomyłki" - powiedziała Maria Ejchart z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, prowadząca tam Klinikę Prawa "Niewinność", monitorującą i badającą procesy sądowe, w których mogło dojść do pomyłki.
Uczestnicy konferencji wiele uwagi poświęcili świadkom koronnym - to na ich zeznaniach często opierają się akty oskarżenia w sprawach gangów, ale także w sprawach korupcyjnych i innego typu przestępczości. Świadkiem koronnym może zostać przestępca, który chce wyrwać się z dawnego życia, ujawni ważne okoliczności działania gangu i opowie o wszystkich znanych mu przestępstwach - nie pomijając swojej roli. W zamian państwo gwarantuje mu bezkarność, umorzenie spraw prowadzonych przeciwko niemu, czasem także ochronę i zmianę tożsamości.
"Za świadkiem koronnym stoi państwo - my coś gwarantujemy, że ten świadek będzie mówił prawdę. Żeby nie było tak, żebyśmy my - jako sądy, prokuratura - byli wykorzystywani do załatwiania przestępczych interesów" - przestrzegała sędzia Marzanna Piekarska-Drążek z Ostrołęki. Podkreśliła, że sąd jedynie nadaje świadkowi koronnemu taki status, a jego "panem i władcą" pozostaje prokurator, który umarza postępowania i zapewnia mu obiecaną ochronę.
"Prawda tanieje"
Świadek koronny, jak każdy świadek, ma obowiązek zeznawać całą prawdę. "Prawda tanieje - za fałszywe zeznania dawniej groziło pięć lat więzienia, dziś już tylko trzy" - mówiła. Występujący po niej na konferencji prokurator Andrzej Piaseczny z Warszawy przyznał, że na świadków koronnych zgłaszają się przestępcy kalkulujący, co powiedzieć, by odzyskać wolność, czy możliwość kontaktu z rodziną.
"Zdarza się jednak, że świadkami koronnymi zostają osoby, które nie powinny nigdy nimi zostać" - mówiła sędzia i nie ujawniając szczegółów, opisała przypadek dotyczący dwóch takich osób. Pierwszy, określany jako X., to członek gangu, który chcąc uniknąć zemsty kompanów i wyroku wielu lat więzienia, postanowił ujawnić, co robili inni gangsterzy; zeznał m.in., że jeden z nich uczestniczył w zabójstwie, bo "wydzwonił" człowieka, który miał pójść w miejsce, gdzie czekał na niego płatny zabójca. Sąd na wniosek prokuratury przyznał mu status świadka koronnego. Był on od kilkunastu lat oskarżony o udział w gwałcie zbiorowym, za co prokurator żądał dla niego jedynie kary w zawieszeniu.
1: - z IP: 81.190.105.* (2010-06-24 17:11)
na czym tu polega pomyłka " sądowa" > Że się sądowi podstawiatrefnego, umóewionego świadka. Gdzie tu wina sądu ?
Nagonki ciąd dalszy ...
2: No i Sąd się POmylił! z IP: 84.234.1.* (2010-06-24 17:23)
Słuchałem mec. Elżbiety Kosinskiej -I dochodzę do wniosku ,że Platforma nie chce prywatyzacji a NACJONALIZACJI !!
hahahaha hehehe To przecież Platforma wg. Niej ogranicza możliwość prywatyzacji wg .dotychczasowych przepisów zapewniając dla Samorządów większość udziałów kolegów królika -- hehehe trzymam się za boki -Platforma Nacjonalizuje - platforma przez to zmienia opcje na post komunistyczną. Tylko kochane króliczki później jeden wasz koleś weźmie ten przeważający 1-2% głosów i będzie zbijał kasę za Wszystkich -już to znam z praktyki spólek gazowych.!!
3: __ z IP: 79.185.3.* (2010-06-24 17:40)
@- No pewnie sąd powinien tylko klepac wyroki najlepiej z pieczatka winny-nieiwnny.Mysl człowieku to nie boli.
4: Psowiec z IP: 79.186.90.* (2010-06-24 20:33)
Socjalizm wiecznie żywy.Idee Lenina nie umrą.Wszystko powinno być państwowe.
5: bloger adam k. z IP: 90.156.36.* (2010-06-25 07:25)
Niestety, powodem pomyłek sądowych bywa też kompromitująca nieznajomość prawa przez sędziów, którym ta niewiedza - w przeciwieństwie do zwykłych obywateli - nie szkodzi, bo niedouczonych funkcjonariuszy tzw. wymiaru sprawiedliwości przed karą skutecznie chroni imounitet. Doświadczyłem tego na własnej - pokrzywdzonego - skórze w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu.
6: - z IP: 81.190.105.* (2010-06-25 12:06)
@ 3
specjalista od myślenia się znalazł co sądy widział w filmie z uesa
7: Qimbuł. z IP: 94.251.131.* (2010-06-25 12:09)
Na własnej skórze odczułem upokorzenie od sądu, który moim zdaniem był jednoznacznie nieobiektywny insynuując mi coś co nie wynikało nawet z zeznań fałszywego świadka oskarżającego mnie o coś czego nie zrobiłem. Sąd posunął się poza dopuszczalne mu granice, uznał kłamstwa fałszywego świadka za wiarygodne, uznał zeznania fałszywego świadka, że osoby będące ze mną w dniu 07.07.2007r zbierały gruszki, diametralnie różne zeznania funkcjonariuszy sąd określił jedno z nich wygodniejsze dla sądu do nieobiektywnego zinterpretowania i postawienia diagnozy do wyroku. Wstawienie w treść moich wyjaśnień banalnego stwierdzenia z logiki praktycznej - sąd to ochydztwo.
8: Qimbuł. z IP: 94.251.131.* (2010-06-25 12:26)
I jeszcze jedno - sędziowie instancji odwoławczych w ogóle nie przeglądają akt by ewentualnie wyjaśnić przedmiot odwołania a odnoszą się jedynie do wyroku i klakierują, są dla siebie a nie dla upominającego się o swoje prawa.
9: $$$$$ z IP: 85.31.244.* (2010-06-25 18:52)
E tam , wyroki to powinny być takie, kto da więcej kasy.
10: Qimbuł. z IP: 94.251.131.* (2010-06-28 11:45)
Powiedzenie w sądzie prawdy obiektywnej sędzia nazywa obrazą sądu, więc pytam sędziego czy jestem papruchem czy robakiem a ten bóg nie odpowiedziawszy wyprasza z sali sądowej - jestem polskim podatnikiem i to z takich utrzymują się między innymi sądy by nadużywać prawa.

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.