Prawo energetyczne umożliwia obecnie wszystkim odbiorcom swobodny wybór dostawcy energii elektrycznej. Zgodnie z art. 4j prawa energetycznego odbiorcy paliw gazowych lub energii mają prawo zakupu tych paliw lub energii od wybranego przez siebie dostawcy. Dotyczy to również samorządów lokalnych. Nie oznacza to jednak, że jednostki samorządu terytorialnego nie mogą pozyskiwać energii przez tworzenie biogazowi. Dlatego w rozwoju lokalnej energetyki samorządy powinny widzieć nie tylko obowiązek, ale swoją szansę i interes. Niestety na razie takich możliwości nie widzą, czego dowodzą badania przeprowadzone przez prawników z kancelarii BSJP TaylorWessing. Metodą wywiadów telefonicznych z urzędnikami odpowiedzialnymi za decyzje inwestycyjne w samorządach uzyskali oni wypowiedzi reprezentujące podejście 200 gmin z terenu całej Polski do kwestii wytwarzania biogazu. W większości polskich gmin (aż 82 proc.) nie podjęto jeszcze decyzji o rozpoczęciu inwestycji w wytwarzanie biogazu i wykorzystywanie go do produkcji energii oraz ciepła. Obecnie funkcjonuje w Polsce zaledwie 5 rolniczych biogazowni. Lepiej wygląda sytuacja instalacji biogazowych funkcjonujących przy oczyszczalniach ścieków i wysypiskach śmieci – tutaj działa ich aż 151.

Zagospodarowanie odpadów

Pierwszym krokiem do wykonania przez gminy jest zorganizowanie odpowiedniej gospodarki odpadami, by dzięki temu uzyskać pokaźny zasób surowców wtórnych, które można będzie spalać lub tak przetwarzać, by w efekcie otrzymać paliwo, jakim jest biogaz. Obok odpadów i pozostałości z oczyszczania ścieków podstawowym źródłem pozyskiwania materiału do wytwarzania biogazu jest rolnictwo, które może dostarczać biomasę. Biomasa to materia organiczna – wszelkie substancje pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego ulegające biodegradacji. Przykładowo są to resztki z produkcji rolnej (np. odchody zwierzęce pochodzące z ferm, kiszonka z kukurydzy i innych upraw, a także przeznaczone na ten cel uprawy tzw. wierzby energetycznej), pozostałości z leśnictwa, odpady przemysłowe i komunalne. Aż 12 proc. europejskiego potencjału biomasy jest dostępne w naszym kraju. Zgodnie z opinią ekspertów Polska, ze względu na rozwinięte rolnictwo, ma ogromne – jedne z większych w Europie – zasobów naturalnych do produkcji biogazu.

Nie czekając na przymus wynikający z obowiązującego prawa, gminy powinny zmienić dotychczasowy sposób gospodarowania odpadami. Obecnie ponad 90 proc. z nich trafia na składowiska, najczęściej wysypisko śmieci. Unia Europejska zamierza wprowadzić zakaz składowania tak dużych ilości odpadów, jakie znajdują się na polskich wysypiskach. Jednak to nie negatywne konsekwencje płynące z obowiązujących przepisów powinny tu być zachętą skłaniającą samorządy do większej aktywności, ale chęć osiągnięcia zysku. Przecież jeśli gmina sprzeda energię i ciepło, to tym samym w miejsce dotychczasowych kosztów na zakup energii i ciepła uzyska dodatnie przepływy pieniężne, a więc zyska podwójnie. Po pierwsze oszczędzi wydatki na wywóz i składowanie odpadów, a dodatkowo ograniczy wydatki na energię i ciepło. Zamiast tego będzie mogła – przynajmniej w części – sama zagospodarować odpady oraz wytworzyć energię i ciepło. Ponadto przymierzając się do produkcji energii i ciepła ożywi lokalną gospodarkę (zbieranie odpadów i surowców wtórnych, sortowanie ich i dostarczanie do elektrowni, obsługa elektrociepłowni) i stworzy nowe miejsca pracy.

W rozwiniętych krajach europejskich zaczyna dominować tendencja do decentralizacji produkcji energii. Odchodzi się od dużych bloków energetycznych i tworzy się w ich miejsce mniejsze samowystarczalne jednostki energetyczne, które działają lokalnie. Aktywność energetyczna samorządu to metoda na uniezależnienie się, przynajmniej częściowe, od dostaw pobieranych od dużych producentów energii. Wpływa to również pozytywnie na rozwój konkurencji w tym sektorze.