zaloguj się do e-DGP

Sądy wciąż bez e-protokołów

skomentuj

Tylko nieliczne rozprawy cywilne po 1 lipca będą nagrywane przez kamery i mikrofony. Większość z 4 tys. sal sądowych nie jest dostosowana do rejestracji dźwięku. Sędziowie domagają się automatycznej transkrypcji e-protokołów na stenogram.

Publikacja: 15 czerwca 2010, 03:00

Treść zablokowana

Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.

Rejestracja jest darmowa!

Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.

Logowanie

Rejestracja › ‹ Logowanie › ‹ Zmiana hasła › ‹ Resetowanie hasła › ‹ Usuwanie konta

Rejestracja

Administratorem danych osobowych w rozumieniu ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U. z 2002 roku, nr 101, poz. 926 z późn. zm.) jest INFOR Biznes Sp. z o.o. z siedzibą ul. Okopowa 58/72,01-042 Warszawa i INFOR PL SA z siedzibą ul. Okopowa 58/72,01-042 Warszawa. Państwa dane osobowe będą przetwarzane przez INFOR Biznes Sp. z o.o. i INFOR PL S.A., w celu świadczenia usług, w celu archiwizacji, a także sprzedaży produktów i usług oferowanych przez spółki Grupy INFOR PL oraz dla potrzeb działań marketingowych podejmowanych przez spółki z Grupy INFOR PL w tym przez INFOR Biznes Sp. z o.o. lub INFOR PL SA, samodzielnie lub we współpracy z innymi podmiotami. Dane osobowe mogą być udostępniane spółkom z Grupy INFOR PL, jak i podmiotom współpracującym lub uprawnionym organom. INFOR Biznes Sp. z o.o. jak i INFOR PL SA zapewniają realizację uprawnień wynikających z ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U. z 2002 roku, nr 101, poz. 926 z późn. zm.), w szczególności umożliwiają ich poprawianie, jak i uzyskanie informacji odnośnie przetwarzania danych.









Komentarze: 19

  • 1: n z IP: 213.25.175.* (2010-06-15 04:39)

    Mozna kamerki male w sadach zainstalowac najtansze - a zeznania swiadkow moga odsluchiwac protokolanci. Sedziowie by mieli mniej roboty poniewaz znaliby zeznania na rozprawach swiadkow - co najwazniejsze z takich zapisow elektronicznych zwykle robiliby przebieg zdarzen prze osobiste notatki. Zapis elektroniczny w zupelnosci by swiadczyl o tym jakie zeznania sa na rozprawach. Nie trzeba by bylo protokolow z rozpraw sadowych jak byla by forma elektroniczna i ta forma powinna byc protokolem dla sadow a nie forma pisemna. Najwazniejsze dla sedziow powinny byc ich notatki i forma elektroniczna ktora mogliby w kazdej wolnej chwili nawet w weekend ogladac i robic wlasne notatki odnosnie danej sprawy zamiast tomow akt czytac i zapoznawac sie z nimi przez nowych sedziow w przypadku apelacji.

  • 2: Johnson z IP: 89.231.128.* (2010-06-15 06:27)

    @n
    Ale czemu sędziowie mają pracować w weekendy ???

  • 3: zzz z IP: 79.187.183.* (2010-06-15 07:29)

    według mnie to te e-protokoły są bez sensu - lepiej było umożliwić nagrywanie stronom w postępowaniu cywilnym na własną rękę - żadnego przyspieszenia z powodu e-protokołów nie będzie - chyba ze będą równocześnie stenogramy

  • 4: qwer z IP: 80.52.157.* (2010-06-15 08:44)

    sędziowie powinni masowo dopuścić nagrywanie procesów przez strony, kto chce niech sobie nagrywa, przecież sędzia podobno jest obiektywny i rzetelny więc nie ma się czego obawiać. Nie rozumiem dlaczego tego nie robią.

  • 5: obi-oba z IP: 188.147.7.* (2010-06-15 08:45)

    @ n Te kamerki to można by zainstalować na głowach śwaidków i każdy śwaidek jak zeznaje pedałował by na rowerze i napedzał dynamo dla zasilania kamerki. Wtedy w zależności od sposobu napędzania dynamka moża by ustalić prawdomówność świadka. Wiadamo słabo pedałuje nie chce żeby się kłamstwo nagrało. Ten system w polskich warunkach będzie wielkim blamażem, który sparaliżuje od strony technicznej sądownictwo. Tynk odpada ze ścian, a tu kamerki. A co bedzie jak spadnie na kamerkę.

  • 6: anna marlena germanowicz z IP: 83.6.23.* (2010-06-15 10:37)

    kiedy zostanie opublikowany artykuł o wdrożeniu wskazanego programu w kluczowych sądach miast wojewódzkich tj. np.apelacyjny? Wówczas każdy mógłby się zapoznać z realnych wdrażaniem programu.

  • 7: wjw z IP: 95.41.149.* (2010-06-15 10:42)

    E-protokołów nigdy nie będzie ani w sądach ani gdzie indziej. To mrzonka od lat mimo pewnych prób jeszcze w PRL.
    Szczególnie ważne są postępowania karne bo tu taj jest najwięcej niechlujstwa Policji oraz prokuratury. Protokołują co chcą i jak chcą.
    Oglądałem dziś w aktach zdjęcia wykonane aparatem cyfrowym - kserokopie czarnobiałe. Normalne e-jaja. Gzie my jesteśmy ? W Europie ?
    Nie kwalifikujemy się nawet na Antarktydę bo przyniesiemy tylko obciach pingwinom.

  • 8: CZARNA SKRZYNKA KONIECZNA W SADZIE z IP: 79.163.209.* (2010-06-15 10:55)

    KONIECZNA

  • 9: 997 z IP: 62.233.139.* (2010-06-15 12:44)

    Brak możliwości automatycznej transkrypcji nagrań z rozpraw na formę pisemną wydłuży, a nie skróci czas pracy sędziego. Odsłuchiwanie nagrań trwa bowiem o wiele dłużej, niż zapoznanie się z pisemnym protokołem, w którym osoba szybko czytająca jest w stanie o wiele szybciej wyłowić istotne dla sprawy fragmenty, a czasem z całego wielostronicowego protokołu jest to np. jedynie kilka zdań czy nawet słów. Zatem sędziowie będą potrzebowali o wiele więcej czasu na przygotowywanie się do rozpraw, czy wydania wyroku, co będzie skutkowało, iż na daną sesje, będą musieli wyznaczań mniej spraw, gdyż czas na przygotowanie się też przecież nie jest z gumy. Ten sam problem będzie dotyczył też stron, ich pełnomocników i obrońców. Jak będzie miało wyglądać zapoznawanie się z aktami w sądzie np. przez obrońcę? Pomijając brak sprzętu do odsłuchania to co? obrońca będzie godzinami siedział w miejscu obsługi interesanta i słuchał nagrań? A, może sekretariat będzie mu kopiowały co potrzebuje (znów kłania się kwestia dostępności sprzętu, którego nie ma) i potem np. obrońca będzie sobie przez cały weekend godzinami odsłuchiwał nagrań, bo bez tego nie nigdy nie będzie pewien czy czegoś ważnego nie przeoczy. Toż to przecież absurd jakiś. Możliwość automatycznej transkrypcji to podstawa aby to rozwiązanie zadziałało, bo przecież nie o to chodzi, aby z kolei rzecze protokolantek godzinami po rozprawach osłuchiwały nagrania i sporządzały stenogramy. Ile to czasu zajmie i pieniędzy pochłonie. Widać, że ten projekt wprowadzają osoby nie mające za wiele praktycznego pojęcia jak w rzeczywistości wygląda praca w sądzach od strony "technicznej".

  • 10: wojtek z IP: 89.231.112.* (2010-06-15 17:45)

    7 i 9 macie słuszną rację, nagrywanie to poroniony pomysł (wymuszony przez stowarzyszenia, którymi zarządzają bezmyślne osobniki) zmarnowany czas, pieniądze i wiele nerwów WSZYSTKICH - przekonacie się sami.
    Do 3 i 4. Nagrywanie przez strony nic nie da. Ponieważ jak coś nie będzie się zgadzać z protokołem to dopiero będzie cyrk w togach. Ci co będą chcieli coś zmienić (bo zapis jest inny, lub wyrok został wydany na podstawie słów których nikt nie wypowiedział), za przeciwników będą mieli tych co im zmiana nie pasuje - czyli przeciwnika procesowego, jego adwokata, sędziego i nieraz prokuratora. W tej sytuacji udowodnij swoją rację ??? To będzie dopiero golgota - ileś pism, koszty, mataczenie i zagmatwanie sprawy, następne miesiące a może i lata - tylko żeby wyjaśnić jedną nieścisłość powstałą między nagraniem a zapisem w protokole lub wyroku.
    Znam i od lat proponuję inne (doskonałe) rozwiązanie tylko nikt nie chce mnie słuchać. DLACZEGO?.
    W sądzie pierwszej instancji pozwany i powód nie mają możliwości śledzenia zapisu dyktowanej treści protokołu przez sędziego i na bieżąco korygowania jego treści, żeby była zgodna z rzeczywistą wypowiedzią. Obie strony procesu powinny mieć możliwość bieżącego śledzenia na monitorach treści protokołu i na bieżąco zgłaszania uwag i nanoszenia poprawek. Dopiero wówczas, gdy treść zapisu była by zgodna z treścią składanych wyjaśnień, protokół powinien zostać wydrukowany dla każdej ze stron i przez nich podpisany - wraz z sędzią. Każda ze stron powinna otrzymać po jednym egzemplarzu. Złożone podpisy świadczyłoby o rzeczywistej i faktycznej treści protokołu i nikt nigdy tego zapisu nie zakwestionowałby. Wówczas sędzia mógłby zamknąć rozprawę.
    PRZEMYŚLCIE TĘ PROPOZYCJĘ i proszę o jej rozpropagowanie.
    Pozdrawiam - W. F. - wyjęty spod prawa.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy uważasz, że pożyczka od dewelopera to dobre rozwiązanie?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter