Baudouin Hubaux skierował najpierw skargę do lokalnego sądu w Namur, w której zażądał wprowadzenia w Belgii zakazu sprzedaży papierosów i wyrobów tytoniowych, bo są szkodliwe dla zdrowia. Pyta też w niej, czy przyzwolenie na sprzedaż papierosów nie łamie zapisów Karty praw podstawowych. Belgijski sąd nie czuł się kompetentny do odpowiedzi – sprawę przekazał trybunałowi. Pod koniec maja skarga Hubaux i pytanie sądu z Namur trafiły do Luksemburga: akta są oznaczone jako Rossius C267/10 i i Collard C268/10.

– Przyszłe pokolenia historyków, którzy będą badać XX wiek, z pewnością będą zdziwione tym, jak nieudolnie walczyliśmy z paleniem – powiedział inicjator akcji, belgijski działacz antynikotynowy Baudouin Hubaux, dziennikowi „La Derniere Heure”.

– Jeśli Trybunał podzieliłby punkt widzenia belgijskiego aktywisty, mogłoby to teoretycznie prowadzić nawet do wprowadzenia zakazu sprzedaży papierosów w całej Unii Europejskiej – mówi „DGP” zajmująca się prawem europejskim Dagmar Schiek z uniwersytetu w Leeds. To dlatego, że dołączona do traktatu lizbońskiego deklaracja stwierdza, że prawo UE stoi wyżej niż ustawodawstwo krajów członkowskich. Wynika z tego, że jeśli unijny trybunał w Luksemburgu uzna krajowe zapisy za sprzeczne z prawem wspólnotowym, to muszą one zostać zmienione. Schiek zaznacza jednak, że w przypadku nikotynowej skargi Baudouin Hubaux droga do wyroku jest jeszcze daleka. Na razie trybunał musi ocenić, czy zapytanie belgijskiego sądu jest zasadne i czy może się sprawą zająć.

Wygrana winiarzy ze Szwecji

Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu podejmował już decyzje, które mogły mieć wpływ na wszystkie państwa Unii. Dwa lata temu zatriumfowała przed nim m.in. grupa szwedzkich smakoszy wina, którzy chcieli kupić hiszpańskie trunki za pośrednictwem duńskiego sklepu internetowego. Niewielka przesyłka została zatrzymana na granicy, a przeciwko „importerom” wszczęto postępowanie karne. Na mocy szwedzkich przepisów do sprowadzania alkoholu miało wówczas prawo jedynie państwowe przedsiębiorstwo Systembolaget. Jednak sędziowie w Luksemburgu uznali, że taki zapis jest sprzeczny z prawem wspólnotowym i dyrektywą o wolnym przepływie towarów.

Również w 2008 roku trybunał utrącił plan Francji, która chciała przywrócić prawo do testowania kosmetyków na zwierzętach. Paryż argumentował, że wynegocjowany po 13 latach zakaz jest sprzeczny z zasadą wolnego handlu.