Niedawno wyszło na jaw, że wielu użytkowników portalu Agr-ek.com winnych jest twórcy portalu nawet po 281 zł. Firma Ag-rek.com jest agencją reklamową, która poszukuje do współpracy modelek, hostess oraz statystów. Dzięki rejestracji na stronie agencji użytkownicy portalu mieli otrzymać szansę na atrakcyjny kontrakt i udział w kampanii reklamowej. Na razie otrzymali wezwanie do zapłaty. – Ja też się zarejestrowałam i napisali mi, że jak nie zapłacę, to będę miała karę i postraszyli mnie sądem. Co robić – napisała na forum Goldenline.pl użytkowniczka portalu. Takich skarg jest kilkadziesiąt, internauci irytują się, że agencja Agr-ek.com bezpodstawnie wyłudza od nich pieniądze. Właściciel serwisu najistotniejsze informacje, w tym cennik, zawarł w regulaminie „schowanym” na stronie. Użytkownik, który go nie znalazł i nie przeczytał, nie wiedział, że jeśli w ciągu 10 dni nie zlikwiduje swojego konta, będzie zobowiązany do zapłacenia 50 zł za tzw. obsługę profilu.

– Nie przeczytałam regulaminu, chociaż przeważnie to robię, nie znalazłam go – komentuje Monika Zakrzewska, której Ag-rek.com wysłał rachunek na 281,03 zł. Do 50 zł za obsługę profilu doliczono jej odsetki za zwlekanie z opłatą, koszty monitu, przygotowania dokumentów dłużnika, konsultacji prawnej oraz tłumaczenia, prawdopodobnie na język angielski, ponieważ zgodnie z takim prawem działa firma. Również o tym internauci mogli się dowiedzieć wyłącznie z regulaminu.

– To, w jakim kraju zarejestrował działalność przedsiębiorca, w tej sprawie jest kluczowe. Możliwe jest bowiem, że spółka jest zarejestrowana w Wielkiej Brytanii i wówczas zapewne będzie podlegać tamtejszym przepisom – stwierdził Maciej Chmielowski z UOKiK, do którego też trafiły skargi internautów. Ponieważ Agr-ek.com jest angielską firmą, polski UOKiK postępowania w tej sprawie wszcząć nie może.

Pierwsze posty rozżalonych internautów, którzy twierdzą, że zostali naciągnięci przez agencję Agr-ek.com, pojawiły się na Goldenline.pl, kiedy UOKiK wydał decyzję w sprawie serwisu Pobieraczek.pl. Właściciele tego serwisu informacje o cenach usług i samoistnym przedłużeniu umowy po upływie 10 dni zamieścili również tylko w regulaminie. Do UOKiK wpłynęły 223 skargi. UOKiK ukarał właścicieli Pobieraczka, ponieważ reklamy („Wypróbuj za darmo!” lub „10 dni pobierania za darmo!”) zamieszczone w serwisie mogły wprowadzić w błąd. – Jeśli informacja o usłudze jest zamieszczona w regulaminie, to nie mamy do czynienia z naruszeniem prawa – tłumaczy Maciej Chmielowski z UOKiK.

10 w ciągu tylu dni można odstąpić od umowy zawartej przez internet