Z uwagi na fakt, iż gmina, przystępując do sporządzania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, jest związana zapisami studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, Naczelny Sąd Administracyjny uznał w jednym ze swoich ostatnich wyroków, że właściciele nieruchomości mają prawo do zaskarżenia jego postanowień. Zdaniem NSA, jeżeli w studium zostały zawarte zapisy, które różnicują sytuację tylko jednej działki, to właściciel ma prawo zaskarżenia studium do sądu administracyjnego. Postanowienia studium uniemożliwiają bowiem gminie uchwalenie planu w sposób, który eliminowałby niezgodne z prawem zróżnicowanie uprawnień poszczególnych właścicieli nieruchomości położonych na tym samym terenie.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego zapadł po tym, jak w 2005 roku rada gminy podjęła uchwałę w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i przeznaczyła jedną z nieruchomości pod zabudowę siedliskową, a pozostałe na cele budowlane. Właścicielka zaskarżyła uchwałę gminy, gdyż była ona dla niej niekorzystna. Z tego też względu w ocenie skarżącej ograniczone zostało jej prawo własności, bowiem nie mogła ona wykorzystać swojej nieruchomości na cel budowlany, a jej sąsiedzi takich ograniczeń nie mieli. Dodatkowo wskazywała ona, że gdyby gmina nie uchwaliła planu, to w oparciu o tzw. zasadę dobrego sąsiedztwa mogłaby wybudować na swojej działce dom. Argumenty te podzielił sąd administracyjny, uznając, że w takiej sytuacji skarżącej przysługiwało prawo kwestionowania uchwały gminy. Decyzja sądu ma więc bardzo duże znaczenie praktyczne. Oznacza ona, że niekorzystne dla mieszkańców zapisy studiów mogą być zaskarżone do sądu administracyjnego.

Podstawa prawna

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 8 kwietnia 2010 r., sygn. akt II OSK 123/10.

Art. 9 i 10 ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. nr 80, poz. 717 z późn. zm.).