W wielu miastach najemcy mieszkań komunalnych mogą wykupić je na własność już za kilka tysięcy złotych. Wszystko dzięki temu, że gminy udzielają przy tej okazji nawet 99-proc. bonifikat. Korzystny zakup staje się jednak dla wielu nowych właścicieli problemem. W sytuacji, gdy sprzedadzą mieszkania przed upływem 5 lat od podpisania aktu notarialnego z gminą, niektóre urzędy bezpodstawnie upominają się o zaoszczędzone wcześniej pieniądze. Nie ma dla nich znaczenia, że zostały one przeznaczone na cele mieszkaniowe.

Także spółdzielcze M

– Na początku 2010 r. wykupiłem od gminy mieszkanie komunalne z bonifikatą. Zaraz po tym je sprzedałem, a uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczyłem na zakup mieszkania spółdzielczego własnościowego. Gmina zażądała ode mnie natychmiast zwrotu ponad 100 tys. zł – pisze do „DGP” mieszkaniec Legnicy.

Według argumentacji Wydziału Gospodarki Nieruchomościami Urzędu Miasta Legnica zakup spółdzielczego prawa własnościowego do lokalu nie jest spełnieniem ustawowych warunków pozwalających na uniknięcie konieczności zwrotu bonifikaty udzielonej przy wykupie mieszkania komunalnego. Według interpretacji gminy ustawa wymaga przeznaczenia środków na zakup nieruchomości, a więc prawa własności. Nie jest nim z kolei nabycie ograniczonego prawa rzeczowego w postaci prawa spółdzielczego własnościowego.

Interpretacja ministerstwa

Ustawa o gospodarce nieruchomościami przewiduje, że nowy właściciel gminnego lokalu może sprzedać go bez obowiązku zwrotu bonifikaty, gdy w ciągu roku przeznaczy uzyskane środki na nabycie innego lokalu mieszkalnego albo nieruchomości przeznaczonej lub wykorzystanej na cele mieszkaniowe. Musi to zrobić w ciągu roku od daty sprzedaży.

– Literalnie rzecz ujmując, przepis ten nie wymienia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu. Sytuacja, kiedy osoba nabywa takie prawo, wypełnia jednak intencje ustawodawcy wprowadzającego pod pewnymi warunkami możliwość wcześniejszej sprzedaży lokalu.

Przepisy mają charakter celowościowy i jest to pomoc obywatelom w zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych – tłumaczy Małgorzata Kutyła, dyrektor departamentu nieruchomości i planowania przestrzennego w Ministerstwie Infrastruktury.

Brak możliwości przeznaczenia pieniędzy na zakup mieszkania spółdzielczego własnościowego prowadziłby do absurdu. Mieszkania spółdzielcze własnościowe stanowią 2 mln spośród ponad 3 mln mieszkań w spółdzielniach.

Prawo spółdzielcze własnościowe formalnie różni się od odrębnej własności tylko tym, że właścicielem nieruchomości ujawnionym w księdze wieczystej jest tutaj spółdzielnia mieszkaniowa, a nie posiadacz prawa. Może on jednak dysponować nim tak samo jak właściciel.