Restauratorzy, sprzedawcy i inni przedsiębiorcy działający w branży spożywczej domagają się szybkiego usunięcia z ustawy z 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi wymogu otrzymania zgody na działalność od użytkownika, zarządcy lub administratora budynku, w którym chcą prowadzić swój punkt gastronomiczny. Przedsiębiorcy twierdzą, że taki wymóg godzi w bezpieczeństwo inwestowania przez nich w lokale handlowe.

Stabilność umów

Przedstawiciele firm zwracają też uwagę na niekorzystny dla nich wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. akt. II GSK 274/2006), który określił, na czym polega ta zgoda. Zdaniem sądu jest to wypowiedź właściwego podmiotu, czyli na przykład wspólnoty mieszkaniowej, pochodząca z czasu rozpatrywania wniosku złożonego wójtowi, burmistrzowi albo prezydentowi miasta. Godzi to w stabilność wieloletnich umów najmu, które zawarli wcześniej, na przykład jeszcze zanim wygasło poprzednie zezwolenie na obrót alkoholem.

Przedsiębiorcy skupieni wokół PKPP Lewiatan twierdzą, że w takiej sytuacji zawarcie nawet wieloletniej umowy nie daje im żadnej pewności inwestycji, bo w rzeczywistości są skazani na dyktat wspólnot mieszkaniowych. Natomiast wspólnoty często uzależniają udzielenie zgody od uiszczenia jakiegoś haraczu na swoją rzecz, co z kolei prowadzi do zamknięcia placówki i naraża inwestora na straty.