Umowa opcji nie jest uregulowana w polskim prawie. Z tego powodu w praktyce najczęściej umowy opcji konstruowane są z użyciem instytucji prawnych znanych polskiemu prawu, takich jak oferta lub umowa przedwstępna.

Lepszym rozwiązaniem wydaje się opieranie umowy opcji na ofercie składanej posiadaczowi opcji przez drugą stronę. W takim przypadku strony w umowie określają treść oferty i zasady jej przyjęcia przez posiadacza opcji. Po spełnieniu warunków lub upływie terminu wskazanego w umowie opcji posiadacz opcji jest uprawniony do przyjęcia oferty. Od posiadacza opcji będzie zatem zależeć, czy w wyniku przyjęcia oferty dojdzie do nabycia przez niego udziałów lub akcji określonych w opcji. Jeżeli posiadacz opcji nie zdecyduje się wykonać opcji przez przyjęcie oferty złożonej mu przez drugą stronę, wówczas najczęściej umowa opcji wygasa.

Czasami można spotkać także umowy opcji konstruowane na bazie umowy przedwstępnej. W takich przypadkach posiadaczowi opcji przysługuje uprawnienie do żądania od drugiej strony zawarcia umowy ostatecznej, na podstawie której ma nastąpić kupno przez posiadacza opcji udziałów lub akcji określonych w umowie opcji.

W porównaniu z umowami opcji opartymi na instytucji oferty umowy opcji oparte na umowie przedwstępnej są mniej korzystne dla posiadacza opcji. W przypadku „ofertowej” umowy opcji do zawarcia umowy kupna udziałów lub akcji dochodzi w drodze przyjęcia oferty przez posiadacza opcji. Nie jest zatem wymagane współdziałanie drugiej strony umowy opcji. W przypadku umowy opcji opartej na umowie przedwstępnej, decyzja posiadacza opcji o jej wykonaniu nie prowadzi bezpośrednio do nabycia udziałów lub akcji. W tym celu posiadacz opcji musi liczyć na współdziałanie drugiej strony, z którą musi zawrzeć umowę przyrzeczoną. Dopiero zawarcie umowy przyrzeczonej pozwoli posiadaczowi opcji na zrealizowanie celu opcji tj. nabycie udziałów lub akcji, określonych w umowie opcji.

Tomasz Kański, radca prawny, partner w kancelarii Sołtysiński, Kawecki & Szlęzak