• Osoby skazane na karę pozbawienia wolności nie dłuższą niż rok mogą odbywać jej część we własnym mieszkaniu
  • Dzięki zastosowaniu elektronicznego dozoru w zakładach karnych będzie więcej miejsc dla groźnych przestępców
  • Nowy sposób odbywania kary powinien ograniczyć demoralizację sprawców drobnych przestępstw

Ustawa o wykonywaniu kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym w systemie dozoru elektronicznego, którą przyjął Senat, pozwala skazanym na odbywanie w domu części kary więzienia nie dłuższej niż rok.

Szansa na dozór elektroniczny

Dozór elektroniczny obejmie dwie kategorie skazanych na karę pozbawienia wolności: nieprzekraczającą sześciu miesięcy lub do roku, jeżeli czas pozostały do odbycia kary nie przekracza sześciu miesięcy. Skazany, któremu będzie można pozwolić na odbywanie kary w domu, musi mieć stałe miejsce zamieszkania oraz nienaganną opinię z więzienia. Na odbywanie kary w domu muszą wyrazić zgodę jego współdomownicy. Nie będą mogli jej odbywać recydywiści. Na elektroniczną obrożę w pierwszej kolejności mają szansę skazani w podeszłym wieku, chorzy, a także opiekujący się małymi dziećmi.

- Dzięki elektronicznym bransoletkom uzyskamy więcej miejsc dla groźnych przestępców - argumentuje Andrzej Kryże, wiceminister sprawiedliwości.

Rygory nie znikną

Opuszczenie więzienia wcale nie oznacza jednak, że skazany będzie mógł prowadzić życie takie jak na wolności. Zostaną mu bowiem wyznaczone przez sąd penitencjarny określone dni tygodnia oraz czas w ciągu doby (najwyżej 12 godzin), w którym będzie mógł oddalić się z mieszkania. Może on wówczas świadczyć pracę lub uczyć się. Skazany będzie musiał utrzymywać ścisły kontakt z kuratorem sądowym, który okresowo oceni jego zachowanie. Nad wykonywaniem nałożonych obowiązków ma czuwać elektroniczna bransoleta. Andrzej Kryże zapowiada utworzenie 200 dodatkowych etatów dla kuratorów.

Na system dozoru elektronicznego składają się: nadajniki, urządzenie monitorujące podłączone do telefonu stacjonarnego lub komórkowego oraz komputera przyjmującego sygnały z urządzenia monitorującego. Nadajnik wysyła sygnały radiowe do stacjonarnego urządzenia monitorującego oraz nadaje i odbiera sygnały z centrali.

Kontrowersje wokół ustawy

- Przygotowane rozwiązania oparte są na sprawdzonej w wielu krajach technologii. Istotnym aspektem nowego systemu wykonywania kary pozbawienia wolności jest jego koszt - twierdzi Andrzej Kryże.

Nie wszyscy jednak zgadzają się z prezentowaną przez resort sprawiedliwości opinią, że nowy sposób odbywania kary przez skazanego ma być znacznie tańszy niż koszt jego pobytu w więzieniu.

- Stosowanie elektronicznej obroży okazało się opłacalne w Szwecji, jednak tam koszty utrzymywania więźnia są znacznie wyższe niż w Polsce - mówi profesor Zbigniew Hołda z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Resort sprawiedliwości argumentuje, że dzięki nowym przepisom rozwiązany zostanie problem przeludnienia więzień. Jednak i ten argument nie przekonuje karnistów.

- Dozór elektroniczny nie odciąży polskiego więziennictwa, gdyż na takie kary będą skazywani ludzie, którym w tej chwili wymierza się np. karę pozbawiania wolności w zawieszeniu - mówi Andrzej Rzepliński z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

- Chcemy łagodzić politykę karną w stosunku do drobnych przestępców, którzy oderwani od rodziny, szkoły czy pracy łatwo ulegają demoralizacji - uważa Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości.

Małgorzata Ostrzyżek

malgorzata.ostrzyzek@infor.pl