Po raz pierwszy policja odnotowała w swoich statystykach elektroniczną kradzież książek. Serwis Chomikuj.pl jest pełen nielegalnych kopii książek – skarżą się wydawnictwa.
Publikacja: 23 kwietnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 23 kwietnia 2010, 14:03
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: uprzejmie donoszę z IP: 62.212.67.* (2010-04-23 05:06)
że taka sama sytuacja ma miejsce w bibliotece publicznej w Warszawie. Ci piraci nazywają się bibliotekarzami i nieodpłatnie udostępniają książki.
2: helas z IP: 213.25.69.* (2010-04-23 06:31)
Jeżeli chodzi o IP to dość popularnym i diabolicznym narzędziem stał się TOR i tak naprawdę nie można zrobić NIC poza usuwaniem kont...
3: Sanos z IP: 94.75.71.* (2010-04-23 06:34)
To walka z wiatrakami.. ale głównie dlatego, że polski rynek ebookow nie ma powaznej oferty, albo jest ona zabezpieczona drm - wiec i tak niedostepna.
Po co placic za cos z czego i tak nie bedzie mozna skorzystac?
4: Sanos z IP: 94.75.71.* (2010-04-23 06:37)
helas, czemu diabolicznym?
Tor spelnia swoje zadanie, czego jakos nie umieja osiagnac wydawcy.. zamiast konkurowac oferta, jakoscia i dostepnoscia - staraja sie wymusic posluszenstwo prawem.
Pomysl srednio skuteczny, w dodatku nie podniesie przychodow, moze zamaist zastanawiac sie nad piractwem nalezyaloby zastanowic sie co i jak chca kupowac uzytkownicy.
5: Sanos z IP: 94.75.71.* (2010-04-23 06:39)
Dobry przyklad:
korzystajac z linuksa i chcac kupic i zaplacic za gazete i ksiazke.. w polskiej czesci internetu nie jestem w stanie kupic e-booka:
albo w ogóle nie mam takiej możliwości (do zakupu wymagana jest aplikacja na windows) albo jesli kupie ebooka nie bede mogl z niego korzystac (drm)..
w ksiegarniach amerykanskich jest o tyle lepiej, ze uzywane przez nie zabezpieczenia zostaly juz zlamane i mozna je usunac z pliku..
6: Ewa z IP: 88.199.36.* (2010-04-23 07:18)
Książek nie ściągam, wolę czytać kupione, ale stare filmy i owszem ściagam z Chomika. Chwała, że jest i mogę w wolne wieczory je oglądać. Pozdrawiam Wszystkich Chomiczków.
7: Yoda z IP: 83.230.0.* (2010-04-23 07:54)
Dlaczego wydawcy uważają, że jeżeli ktoś ściągnął książkę do poczytania to oczywiście gdyby nie miał tej możliwości, to by ją kupil za np. 60-80zł. Bzdura!!! Ilość ściągniętych książek nie jest tożsama z ilością potencjalnie sprzedanych!!!
Ja pożyczam książki od znajomych, którzy należą do ŚK i kupują. Czasami dla odmiany ja kupuję i pożyczam innym - też mi nie wolno???
Jeżeli e-booki będa w cenie smsa, a nie w cenie normalnej książki, wtedy może będę kupował.
8: grażka z IP: 85.89.183.* (2010-04-23 08:21)
Czyli uważacie, że twórca, autor książki lub muzyki nie ma prawa do zarabiania na dziele, które stworzył? Przecież to jego praca, z tego się utrzymuje. Ma obowiązek rozdawania za darmo swoich wytworów? Może i wy będziecie świadczyć pracę za darmo?
9: małpiszon z IP: 212.106.137.* (2010-04-23 08:42)
grażko, żyjemy już w innym świecie. świecie wolnej informacji. twórcy zarabiają w inny sposób, a informacja dostępna za darmo w sieci służy ich promocji. faktycznie, że o ile piosenkarz zarabia na koncertach, wywiadach, występach w tv, koszulkach, a filmowcy na kinach i DVD (dużo ludzi chce mieć "ładną" płytkę z ulubionym filmem w domu), to pisarz ma trochę gorzej. ale wciąż nie wyobrażam sobie nie mieć swoich ulubionych książek fizycznie na półce. e-book nigdy nie zastępi mi normalnej książki. czytelnictwo dziś tak kuleje, że powinniśmy dziękować, że ludzie w ogóle chcą czytać za darmo. i jak napisał poster 1 - to działa jak biblioteka. a najlepszym pisarzom i tak nie żyje się źle. poza tym zawsze można rozważyć rozwiązanie pośrednie - ochronę wyłącznie "nowości" - np 5 lat wstecz. dla mnie osobiście nic wartościowego nie powstaje aktualnie, bo jestem wielbicielem literatury XIX i początku XX wieku. więc nowości mnie nie interesują. poza tym mam dostęp do książek po angielsku i niemiecku, mogę czytać dzieła w oryginałach. i chwała Bogu!
10: bywam z IP: 95.41.48.* (2010-04-23 08:55)
Gdyby tylko twórca brał pieniądze byłoby super. Cała droga jest usłana różnego rodzaju serwisami sprzedażowymi, które biorą niemałą prowizję. To one powinny się postarać, aby klient otrzymywał dodatek ekstra, jeśli dokona rzeczywistego zakupu.
Pobieranie dokumentów, to nie złodzejstwo, a Ci którzy je umieszczają to nie są złodzieje. Jeśli będziemy się wyzywać od złodziei to ręce będą zaciskać sprzedawcy i dystrybutorzy.
Pobranie, to jak podniesienie książki z ziemi, a następnie jej odłożenie.
Peb, chomik czy inne downloady powinny być płatne dla swoich userów, wtedy i wil syty i owca cała. KAżdy zarobi, a user nie będzie nazywany złodziejem.

Aby równomiernie rozłożyć pracę w sądach, wystarczy stworzyć listę sędziów rezerwowych różnych specjalności.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?