Każdego roku 600-700 tys. starych samochodów jest nielegalnie demontowanych – wynika z raportu Stowarzyszenia Forum Recyklingu Samochodów. – Nie możemy się doliczyć 2 mln 400 tys. pojazdów. Figurują one jako samochody istniejące, ale tak naprawdę nigdzie ich nie ma. To pokazuje, jak ogromna jest szara strefa, czyli działalność ze szkodą dla środowiska i zdrowia ludzi – mówi Andrzej Kraszewski, minister środowiska. Liczba dotyczy okresu od 2005 roku, kiedy to weszły w życie przepisy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji.

Brak egzekucji prawa

Wielu właścicieli samochodów woli rozmontować auto, a części sprzedać na przykład na giełdach samochodowych lub internetowych aukcjach. Tymczasem zgodnie z prawem taki pojazd powinien nieodpłatnie zostać przekazany do stacji demontażu pojazdów.

– Dużo wraków pojazdów trafia także do skupów złomu. Jest to nielegalne, ale nikt nie egzekwuje prawa – zaznacza Wojciech Kurdziel ze Stowarzyszenia Recyklerów Pojazdów.

Pozostałości z pojazdów, których nie uda się sprzedać, jak np. oleje czy smary, trafiają do rzek lub ziemi. Kolejny problem to ten, że niektóre stacje demontażu pojazdów są źle wyposażone i ich działalność też szkodzi środowisku.

– Brak jest skutecznej egzekucji obowiązujących przepisów. Właściciele takich punktów w ogóle nie powinni uzyskać zezwolenia na prowadzenie działalności – uważa Adam Małyszko, prezes Stowarzyszenia Forum Recyklingu Samochodów.