Zabezpieczenie powództwa w sprawach o ochronę dóbr osobistych wstrzymuje publikację. Zablokowanie zamieszczenia tekstu wobec opieszałości polskich sądów trwa nawet kilkanaście lat. Wniosek rzecznika praw obywatelskich do Trybunału w tej sprawie czeka na rozpatrzenie 3 lata.
Publikacja: 2 marca 2010, 03:00 Aktualizacja: 2 marca 2010, 13:47
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-02 22:03)
Propozycje dla rzadu: zakaz publikacji jesli godzi to w dobra osobiste osoby lub szkaluje w jego dobre imie, mozliwosc dochodzenia dobrego imienia na drodze sadowej, mozliwosc dochodzenia odszkodowania (odszkodowania sa i tak male zasadzane przez sady i tak prawdopodobnie bedzie i teraz). Ponadto istnieje cos takiego jak traktat lizbonski nadrzedny nad polska konstytucja ktory chroni podstawowe dobra osobiste kazdego czlowieka. Bez wyraznej zgody danej osoby publikacja materialow nie bedzie miala zastosowania. W reszcie materii moze wypowiedziec sie trybunal ETS w Strasburgu ktory da wytyczne dla trybunalu konstytucyjnego gdzie czeka na rozpatrzenie wniosek rzecznika praw obywatelskich.

Już za miesiąc każda sprawa administracyjna będzie opatrzona metryką, z której dowiemy się, kto i jakie czynności wykonywał.
Na jakiej umowie pracujesz?
Wszyscy będą pracować na czas nieokreślony, ale wymówienie dostaną od ręki