Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Katarzyna Szeska powiedziała w niedzielę "Wiadomościom", że czynności prokuratorskie jeszcze się nie zakończyły, a śledczy będą sprawdzać, czy mężczyzna rozpowszechniał pornografię dziecięcą oraz czy w przeszłości dopuszczał się kontaktów seksualnych z małoletnimi.

Tracz udawał nastolatkę

Dziennikarz TVP Michał Tracz, podając się na internetowym czacie dla nastolatków za 14-letnią Martę, przez ponad miesiąc utrzymywał kontakt z Konradem M., jak się później okazało informatykiem w dużej firmie telekomunikacyjnej. Wirtualna nastolatka otrzymywała propozycje spotkań w celach seksualnych, a na skrzynkę e-mail - zdjęcia z dziecięcą pornografią.

Konrada M. zatrzymano w piątek, po tym jak Tracz oficjalnie zawiadomił o sprawie policję

Funkcjonariusze zabezpieczyli w mieszkaniu mężczyzny komputery i nośniki elektroniczne.

Jak wyjaśnia dziennikarz, celem prowokacji było pokazanie, że tego typu działania mogą przyczynić się do skuteczniejszej walki z pedofilią.

Przygotowywana przez KGP nowelizacja ustawy o policji ma na celu umożliwienie funkcjonariuszom skuteczne posługiwanie się prowokacją w przeciwdziałaniu pedofilii. Policji zależy na tym, aby sądy uwzględniały zebrane w ten sposób dowody. Według projektu karani mają być m.in. ci, którzy w sieci nawiązują kontakt z małoletnim (osoba w wieku poniżej 15 lat), aby spotkać się z nim w celu seksualnego wykorzystania.

Przepisy mają być sformułowane tak, żeby możliwe było podszywanie się pod pedofilów, a nawet tworzenie - co skutecznie stosuje się w Wlk. Brytanii - fikcyjnych stron pedofilskich w sieci.

Policjanci podkreślają, że prowokacje w walce z pedofilami mogliby stosować skuteczniej, gdyby do katalogu przestępstw został wprowadzony też zapis dotyczący produkowania i rozpowszechniania treści pornograficznych z udziałem dzieci. Mają nadzieję, że nowe rozwiązania wejdą w życie tak szybko jak to możliwe.