Policja kolejowa zastąpi straż ochrony kolei – przewiduje projekt nowelizacji ustawy o transporcie kolejowym, który wczoraj przyjął rząd. Zgodnie z projektem straż ochrony kolei zostanie zlikwidowana, a w jej miejsce zostanie powołana nowa formacja policji. Funkcjonariusze tej służby będą mieli szersze uprawnienia niż SOK-iści. Mają oni odpowiadać za porządek na dworcach i peronach oraz w pociągach pasażerskich.

Zamiast SOK ochroniarze

Projekt określa, że na zarządcach obszarów kolejowych i przewoźnikach będzie spoczywał obowiązek ochrony pozostałej infrastruktury.

– Straż ochrony kolei jako oddzielna formacja jest gwarantem bezpieczeństwa na kolei. Policja będzie tylko częściowo zapewniać bezpieczeństwo. Cała infrastruktura i urządzenia kolejowe pozostaną tylko pod ochroną firm ochroniarskich – mówi st. inspektor Paweł Boczek, rzecznik Komendy Głównej Straży Ochrony Kolei. Dodaje, że zmiana może doprowadzić do paraliżu państwa, gdyż na przykład przestępcy dowiedzą się, że trakcje kolejowe nie są chronione przez SOK ani przez policję, a jedynie przez ochroniarzy.

Zgodnie z projektem funkcjonariusze SOK zostaną włączeniu do policji kolejowej. Jednak na angaż nie mogą liczyć wszyscy. Projekt zakłada, że w policji przybędzie około 1 tys. etatów. Tymczasem straż kolejowa liczy obecnie około 3 tys. funkcjonariuszy. Co się stanie z resztą?

– Strażnicy SOK-u, którzy nie przejdą do policji kolejowej, będą mogli otrzymać licencję pracownika ochrony fizycznej I lub II stopnia na preferencyjnych zasadach – wyjaśnia Małgorzata Woźniak, rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Posłowie pracują nad zmianami

Zmiany te nie podobają się funkcjonariuszom SOK. Tym bardziej że posłowie już pracują nad zmianami, które nie tylko utrzymują ich służbę, ale i poszerzają ich kompetencje. Są one realizacją postulatów tego środowiska. Chodzi o możliwość prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, prawa do zatrzymywania podejrzanych czy przeszukania osób i bagażu.

– Takie rozwiązania byłyby gwarantem bezpieczeństwa na kolei. Poza tym nie kumulowano by wielu służb w tych samych miejscach. Wszystkie sprawy moglibyśmy prowadzić od początku do końca bez angażowania innych organów – mówi Paweł Boczek.

1 tys. etatów przybędzie w policji wskutek likwidacji Straży Ochrony Kolei