W poniedziałek na konferencji prasowej Radziszewska przekonywała, że obywatelski projekt ustawy, która ma zagwarantować kobietom 50-procentową obecność na listach wyborczych, nie ma szans powodzenia, bo nawet jeśli ustawa zostanie uchwalona, to uchyli ją Trybunał Konstytucyjny. Obywatelski projekt - z inicjatywy Kongresu Kobiet - złożono w Sejmie w grudniu. W czwartek ma odbyć się jego pierwsze czytanie.

"Tego typu zapisy ustawowe są sprzeczne z konstytucją" - powiedziała Radziszewska. Przytoczyła szereg opinii prawnych, z których wynika, że wprowadzenie parytetów byłoby niezgodne z ustawą zasadniczą. Przypomniała także, że zapadło wiele wyroków TK, które jednoznacznie to potwierdzają.

Radziszewska podkreśliła, że jest zwolenniczką parytetów i kwot, ale nie w formie ustawowej. Jej zdaniem takie zapisy powinny być zawarte w przepisach wewnątrzpartyjnych - każda partia powinna sama to regulować. Zwróciła też uwagę, że przykłady innych państw potwierdzają skuteczność takich rozwiązań, a zapisy ustawowe nie zawsze się sprawdzają.

"Warto zastanowić się, w jaki sposób, zgodny z konstytucją, zwiększyć udział kobiet w życiu publicznym"

"Warto zastanowić się, w jaki sposób, zgodny z konstytucją, zwiększyć udział kobiet w życiu publicznym" - podkreśliła Radziszewska.

Dodała, że choć argumenty o niekonstytucyjności ustawy o parytetach i kwotach znane są od dawna, nie przywoływano ich wcześniej, ponieważ debata publiczna na temat udziału kobiet w polityce, która toczy się, od kiedy narodziła się inicjatywa złożenia projektu, była potrzebna. "Gdyby dyskusję przeciąć pół roku temu, mówiąc, że nie rozmawiamy w ogóle o tym, bo tego typu propozycja jest niekonstytucyjna, przez pół roku nie dyskutowalibyśmy o roli kobiet w społeczeństwie" - mówiła Radziszewska.

Jej przekonania o niekonstytucyjności obywatelskiego projektu nie podziela jedna z jego inicjatorek, prof. Magdalena Środa. "Opinie przytaczane przez panią Radziszewską opierają się na błędnych danych, na nieaktualnych badaniach. My dysponujemy opiniami konstytucjonalistów, m.in. takich autorytetów jak prof. Osiatyński, które mówią co innego. W 40 krajach parytety lub kwoty wprowadzono i okazały się zgodne z konstytucją" - powiedziała prof. Środa w rozmowie z PAP.