Sejm odrzucił w piątek poprawkę Senatu przyznającą komornikom prawo do decydowania o obniżeniu opłat za egzekucję. Senatorowie chcieli, by kierując się nakładem swojej pracy lub sytuacją majątkową wnioskodawcy oraz wysokością jego dochodów, komornik sam decydował o obniżeniu wysokości swojego wynagrodzenia. Posłowie nie zgodzili się jednak na takie rozwiązanie i w piątek ostatecznie zdecydowali, że o obniżeniu wynagrodzenia komornika będzie decydował sąd.

– Nie można być sędzią we własnej sprawie, nie znam takiej osoby, która dobrowolnie chciałaby obniżyć sobie wynagrodzenie – stwierdziła Iwona Arent, posłanka z PiS.

Zgodnie ze zmienioną ustawą o komornikach sądowych i egzekucji dłużnik będzie mógł złożyć do sądu wniosek o obniżenie wynagrodzenia za egzekucję komorniczą. Na jego złożenie będzie miał siedem dni od uzyskania informacji o ściągnięciu opłaty albo doręczenia odpowiedniego postanowienia. Obniżenie będzie możliwe w przypadku niewielkiego nakładu pracy komornika i trudnej sytuacji finansowej dłużnika.

– Dobrze, że Sejm przesądził, że to sąd będzie decydował o obniżeniu wysokości wynagrodzenia komorników. Trudno spodziewać się, że komornik obniżyłby własne wynagrodzenie. Miarkowanie opłat stałoby się fikcją – mówi radca prawny Lech Obara.