Po kryzysie gospodarczym rynek obrotu nieruchomościami stał się trudny. Pośrednicy nieruchomości, którzy utrzymują się z prowizji od sprzedanych mieszkań, domów i działek, na wszelkie sposoby próbują więc zachęcić klientów do skorzystania z ich usług. Nie zawsze robią to zgodnie z prawem i etyką zawodową. Z tego powodu w ubiegłym roku wszczęto rekordową liczbę 165 postępowań z tytułu odpowiedzialności zawodowej. Aż w 128 Komisja ds. Odpowiedzialności Zawodowej Pośredników Nieruchomości przy ministrze infrastruktury uznała, że pośrednik dopuścił się nieprawidłowego działania.

Oszustwa pośredników

Coraz częściej pośrednicy omijają obowiązujące przepisy i bezprawnie wykorzystują ogłoszenia właścicieli zamieszczone na różnych portalach internetowych i przedstawiają je swoim klientom jako własne oferty. Bez wiedzy właściciela podwyższają przy tym cenę mieszkania, a nadwyżkę traktują jako własną prowizję.

– Wystawiłam swoje mieszkanie położone na warszawskiej Woli jako oferta bezpośrednia. W ogłoszeniu zastrzegłam, że nie interesuje mnie współpraca z biurem pośrednictwa, bowiem nie chcę płacić prowizji. Już następnego dnia zatelefonował do mnie zainteresowany zakupem klient i zapytał, jaka jest cena mieszkania, bowiem w internecie znalazł także ofertę mojego mieszkania wystawioną przez pośrednika. W drugim ogłoszeniu cena była wyższa o 20 tys. zł – mówi Pani Małgorzata z Warszawy.

– Jestem oburzona zachowaniem pośrednika. Przez jego działania atrakcyjność mojej oferty spadła – dodaje.

Przykładów takich zachowań jest wiele. W każdym przypadku po telefonie z DGP linia obrony nieuczciwego pośrednika jest taka sama.

– Nie wiem, o czym pan mówi. Muszę sprawdzić, czy podpisałem umowę z właścicielem mieszkania, ale na razie nie jest to możliwe, bowiem jestem zajęty i nie mam przy sobie dokumentacji – bronią się pośrednicy.

Co ciekawe, żaden z pośredników nie wykluczył, że możliwe jest, że wystawił mieszkanie bez umowy z jego właścicielem.