Liczba polskich stacji internetowych rośnie w szybkim tempie. Swoje małe rozgłośnie w sieci mają już nawet uczniowie podstawówek. Wszystko dzięki ogólnodostępnemu darmowemu oprogramowaniu do nadawania (np. Winamp z zainstalowanym plugginem oddcast).

Chociaż uruchomienie radia internetowego nie jest problemem z technicznego punktu widzenia, to barierą (przede wszystkim dla posiadaczy małych amatorskich rozgłośni) mogą okazać się przepisy prawa. Utwory muzyczne podlegają ochronie, a ich wykorzystanie, poprzez nadawanie w e-radiu, wymaga zgody twórców. Właściciele internetowych rozgłośni często o tym zapominają i rozpowszechniają utwory, które najczęściej wcześniej ściągnęli z sieci. Tłumaczą się, że bardzo trudno uzyskać jest zezwolenie autora.

Jest jednak rozwiązanie, które pozwala na legalne odtwarzanie muzyki w sieci. Należy wystąpić do organizacji zarządzania prawami autorskimi. W Polsce do udzielania zgody na nadawanie utworów w imieniu twórców upoważnione jest Stowarzyszenie Autorów ZAiKS. Odbywa się to poprzez podpisanie stosownej umowy licencyjnej.

Z jej zawarciem wiąże się dodatkowo konieczność opłacenia tantiem (czyli odprowadzenia części przychodów z rozpowszechnianego dzieła jego autorowi). Stawki są wyznaczane procentowo i zależą od przychodów stacji (z miesięczną kwotą minimalną). Jeżeli jednak radio ma charakter typowo amatorski i nie osiąga zysków z reklam czy sponsoringu, te zasady nie mają zastosowania. Wówczas opłata jest liczona według tzw. stawek minimalnych, które są uzależnione od liczby słuchaczy.

E-RADIA W POLSCE

10 lat temu powstało pierwsze polskie radio internetowe - Radio NET

100 zł miesięcznie trzeba zapłacić, by legalnie nadawać muzykę w sieci (to opłata minimalna)