KRZYSZTOF SIEWICZ

prawnik w Departamencie Własności Intelektualnej i Nowych Technologii Kancelarii Grynhoff Woźny Maliński. Doktorant Leiden University w Holandii. Koordynator prawny Creative Commons Polska oraz prawnik Pro Bono, sprawujący merytoryczną opiekę nad projektem „Czytamy Słuchając”

● Czy przedsiębiorcy, których klienci słuchają muzyki w lokalu przedsiębiorstwa, zawsze powinni płacić tantiemy organizacjom zarządzającym prawami autorskimi?

– Nie zawsze. Artykuł 24 ust. 2 prawa autorskiego pozwala nie płacić za utwory nadawane w radiu i telewizji, nawet jeżeli odbiornik programu umieszczono w miejscu ogólnodostępnym. W takim przypadku przedsiębiorca musi jednak wykazać, że nie łączy się z tym osiąganie korzyści majątkowych.

Jeśli jednak z odtwarzaniem muzyki wiążą się pewne dodatkowe przychody, przedsiębiorca może uzyskać nieodpłatną licencję bezpośrednio od twórcy. Musi jednak zadbać o dowody potwierdzające, że na wykorzystywane nagrania uprawniona osoba istotnie udzieliła mu odpowiedniej licencji. Popularne są tu licencje Creative Commons (CC). Trzeba jednak zwrócić uwagę, aby wybrane nagrania nie podlegały takiej ich odmianie, która zezwala tylko na niekomercyjny użytek. W przypadku licencji CC taka odmiana jest oznaczona sformułowaniem – użytek niekomercyjny (CC-NC). Jeżeli przedsiębiorca wybierze licencję CC-NC, może powstać wątpliwość, czy obejmuje ona odtwarzanie muzyki w jego lokalu.

● Jak udowodnić przed sądem, że mimo odtwarzania muzyki w lokalu przedsiębiorcy nie osiąga on korzyści majątkowych z tego tytułu?

– Dowód, że coś nie nastąpiło (dowód negatywny), jest zawsze bardzo trudny. Można jednak próbować porównać przychody z okresu, w którym nie było w lokalu odbiornika, z przychodami osiąganymi po jego umieszczeniu. Jednak na zmianę przychodów mogły mieć wpływ inne czynniki niż włączone radio, np. sezonowość, rozwój przedsiębiorstwa. Trudno je uchwycić, a to oznacza, że spada wiarygodność takiego dowodu oraz rośnie jego koszt.

Niektóre sądy przyjmują, że w takich sprawach – z uwagi na trudności dowodzenia negatywnego – należy bardziej liberalnie stosować przepisy o przeprowadzaniu dowodów. Istnieje np. orzeczenie, zgodnie z którym to organizacja zbiorowego zarządzania powinna wykazać, w czym wyraża się korzyść przedsiębiorcy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach, 14 marca 2008 r., sygn. akt I ACa 102/08). Nie można bowiem bezkrytycznie przyjmować, że do uzyskania korzyści majątkowej dojdzie w każdym przypadku, gdy nie ma dowodów przeciwnych. Jest to tylko prawdopodobieństwo. Klient znajdujący się w lokalu może usłyszeć w radiu muzykę oddziałującą na niego pozytywnie, ale również reklamę konkurencji czy informację o ataku terrorystycznym.