Ponad połowa wniosków o dofinansowanie projektów kierowanych do resortu administracji nie spełnia wymogów merytorycznych. Najczęściej brakuje prawidłowych wyliczeń i podania spodziewanych efektów usprawnienia pracy urzędów.
Publikacja: 9 lutego 2010, 03:00 Aktualizacja: 9 lutego 2010, 09:52
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: normalny z IP: 84.10.157.* (2010-02-10 00:30)
systemu zarządzania jakością ISO w biurze , przeprowadzania badań na satysfakcję klientów to jest debilizm znany z doświadczenia,
biedacy zastanawiają się co to jest produkt czy zezwoleń, poświadczenie,itp.
Urzędnicy zamiast wykonywać pracę merytoryczną obsługują ogromną ilość dokumentów zgodnie z wymogiem ISO zapychając archiwa,dokumenty, które tak naprawdę są dla audytorów ISO. Płacą ciężką kasę za audyty w postaci obrazka w ramkach zagranicznym firmą. I jak potrzeba załatwić pilną sprawę, to modne słowo "KAPLICA" A faktycznie jest to Norma zalecana i faktycznie sprawdza się na produkcji a nie w biurze przy masowych zmianach prawa !
2: łd z IP: 188.33.179.* (2010-02-12 16:18)
cyt.
"Najczęstsze błędy popełniane przez wnioskodawców to: brak podpisu pod wnioskiem, koszty zarządzania projektem przekraczają 25 proc. albo brak określenia efektów wdrożenia danego przedsięwzięcia"
można sparafrazować
"chcieliby coś zrobić co nie przyniesie efektów i dużo zarobić, a na końcu się pod tym nie podpisywać"

Miejscowe przepisy urbanistyczne mają ułatwiać wznoszenie inwestycji na terenach, dla których nie uchwalono dotąd planów zagospodarowania przestrzennego.