Rozmawiamy z Lechem ObarĄ, radcą prawnym, prezesem Stowarzyszenia Stop Wyzyskowi w Olsztynie

■ Wygrał pan procesy z portugalską firmą JMD, właścicielem sieci sklepów Biedronka, o naruszenie dóbr osobistych. PracownicyBiedronki odzyskują teraz należne im wynagrodzenia?

- Tak. Otrzymują odszkodowania za utratę zdrowia i wynagrodzenia za godziny nadliczbowe. Jestem inicjatorem ruchu społecznego kancelarii prawniczych, które w całym kraju udzielają pracownikom - ofiarom wyzysku porad prawnych oraz sprawują ich reprezentację przed sądami pracy. Dochodzimy zadośćuczynienia za naruszenie przez pracodawcę konstytucyjnego prawa do godności pracowniczej, prawa do pracy w warunkach niezagrażających zdrowiu lub życiu pracownika.

■ Jest pan również jednym z inicjatorów zmian w k.p.c. dotyczących postępowania egzekucyjnego zmierzających do zapewnieniawiększej kontroli sądów nad działalnością komorników. Jakie są założenia tego projektu?

- Komornicy mieliby obowiązek zawiadamiać o zakończeniu opisu i oszacowania nieruchomości, pouczać o prawie zaskarżenia tych czynności oraz doręczać ich protokoły. Sąd na każdym etapie postępowania mógłby przy tym uchylić czynność komornika, gdyby ustalił, że jego zachowanie wyczerpuje znamiona przestępstwa.

■ W jakim przypadku według projektu sąd mógłby uchylić czynność komornika?

- Nastąpić mogłoby to, gdyby działanie komornika w toku wykonywania czynności egzekucyjnych wyczerpało znamiona przestępstwa. W takiej sytuacji sąd postanowieniem uchyliłby czynności w całości lub w części na każdym etapie postępowania. Na takie postanowienie przysługiwałoby zażalenie. Sąd mógłby samodzielnie ustalić, czy zachowanie komornika wyczerpało znamiona przestępstwa.

■ Czy dopuszczalne jest przyznanie sądowi egzekucyjnemu, czyli sądowi cywilnemu, by orzekał o przestępstwie?

- To rozwiązanie rzeczywiście wzbudziło pewne kontrowersje. Podkreślić jednak trzeba, iż doktryna i orzecznictwo akceptuje pogląd, iż sąd cywilny może ustalić w ramach postępowania cywilnego, iż konkretny czyn stanowi zbrodnię lub występek. Nie jest przy tym konieczne wydanie skazującego wyroku karnego. Zarówno prof. Safjan (Kodeks cywilny, Komentarz T. 1, pod red. K. Pietrzykowskiego, jak i prof. Radwański (Przedawnienie roszczeń z czynów niedozwolonych w świetle znowelizowanego art. 442 k.c., Monitor Prawniczy 2007, nr 11) wskazują, iż dla przyjęcia, iż czyn powodujący szkodę stanowi zbrodnię lub występek nie jest konieczne wydanie wyroku skazującego, a nawet nie jest konieczne wszczęcie postępowania karnego. Potwierdza to także uchwała siedmiu sędziów SN z 21 listopada 1967 r.

■ W czyim interesie wprowadzone zostałyby te zmiany?

- Przede wszystkim w interesie wierzycieli. Ich interes doznaje uszczerbku na skutek zbyt niskiego oszacowania wartości nieruchomości. W konsekwencji nieruchomość może zostać zlicytowana po cenie niższej niż rynkowa, a wierzyciele nie zostaną zaspokojeni w zadowalającym stopniu, gdyby cena została poprawnie ustalona. Także dłużnik doznaje uszczerbku, gdy jego nieruchomość jest sprzedana za cenę znacznie niższą niż rynkowa. Zostaje pozbawiony prawa własności nieruchomości, ale jego dług nie zmniejszy się o tyle, o ile powinien, a odsetki dalej biegną. Skarb Państwa narażony jest z kolei na odpowiedzialność odszkodowawczą z powodu działań komornika powodujących szkodę. Czyli de facto wszyscy płacimy za błędy komorników i działających na ich zlecenie biegłych.

■ Czy nabywcom nieruchomości w przypadku powtórzenia czynności nie zostanie wyrządzona szkoda?

- Nie, ponieważ środki, które zostały przez nich wpłacone, zostaną im zwrócone. A przecież nic nie będzie stać na przeszkodzie, aby drugi raz brali udział w licytacji. Zauważyć należy, iż osoba nabywająca nieruchomość do czasu uprawomocnienia się przybicia wpłaca jedynie wadium w wysokości 10 proc. ceny wywoławczej (staje się właścicielem nieruchomości dopiero po uprawomocnieniu się postanowienia o przysądzeniu własności).

Rozmawiał PIOTR TROCHA