Prawnicy alarmują cały świat, że władza wykonawcza coraz bardziej wkracza w kompetencje zawodów zaufania publicznego. Rodzi to poważne zagrożenia dla samorządności i praworządności w Polsce. Przedstawiciele stowarzyszeń prawników Europy zebrani 6 września Warszawie podawali przykłady najbardziej rażących przepisów. Jest to ustawa o ustroju sądów powszechnych, ale także projekt ustawy o licencjach prawniczych. Dla jednych licencje są drogą do kariery, dla innych - oznaczają koniec tej drogi zawodowej. Koniec, gdyż nie wyobrażają sobie wykonywania wolnego zawodu pod dyktando ministra sprawiedliwości. Trzeba się przy tym zastanowić, czy warto uchwalać ustawę, która w praktyce pomoże zarabiać większe pieniądze większej grupie ludzi, ale w istocie będzie pracą pod nadzorem, niemal robotą urzędniczą pod dyktando urzędników z ministerstwa?

Tym samym zepsujemy rynek usług prawnych, ale być może ciemny lud to kupi.

KATARZYNA ŻACZKIEWICZ-ZBORSKA