Już od lutego dzieci do 15. roku życia będą mogły jeździć na nartach lub snowboardzie tylko w kasku. Choć nowe prawo zacznie funkcjonować już za kilka dni, zarządcy stoków skarżą się, że nie mają żadnych uprawnień do egzekwowania tego przepisu.
Publikacja: 14 stycznia 2010, 08:30 Aktualizacja: 14 stycznia 2010, 08:46
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: zakuta łepetyna :) z IP: 83.28.144.* (2010-01-14 09:52)
Taki właśnie świat mamy, że o bezpieczeństwie naszym czy naszych dzieci decyduje w pierwszej kolejności państwo. Przymusowo kaski na motocyklach, rowerach, nartach, w górach, na deskorolce a z drugiej strony niewydolna służba zdrowia i brak efektywnych reform. Sam posiadam tylko dla siebie cztery rodzaje kasków, a 20 lat temu miałem tylko jeden na motocykl, swoją drogą kiedyś nie wymagany w niektórych stanach w USA. Nie żebym był ich przeciwnikiem, ale trochę wolności w sposobie wyboru środków bezpieczeństwa nie wpływających na sferę bezpieczeństwa innych osób chyba by się przydało. Podobnie z pasami w samochodzie i niestety nieprzekonywująca uzasadnienie tego obowiązku przez TK. Czekam na obowiązek prowadzenia małych dzieci po chodnikach na smyczach, bo przecież znane są liczne przypadki tragicznych w skutkach wybiegnięć na jezdnię. Konieczne będzie dalej wprowadzenie obowiązku używania boji ratowniczej przez pływaków, która poprawia bezpieczeństwo np. w przypadku skurczu itd. To może nie mieć końca. Pozdrawiam
2: Myśl! z IP: 87.204.150.* (2010-01-14 10:54)
A po co mieć chcą mieć uprawnienia skoro nie odpowiadają za to?
3: krzysiorus z IP: 77.255.126.* (2010-01-16 21:48)
To jest oczywiste, że trzeba zrobić interes. Są afery hazardowe, jakiś polityk buduje sobie wyciąg narciarski bez pozwoleń to również kaski ktoś będzie produkował i sprzedawał. Trzeba się umieć ustawić!! Polityka i biznes, szczególnie w erze platformnianej to jest jedna wielka grupa przestępcza, która ma w d... Twoje i moje bezpieczeństwo!! BIZNES i KASA!!! TO JEST CEL POLITYKÓW!!
A czy ja chcę jeździć w kasku i w kasku na stok posyłać moje dzieci - to moja prywatna sprawa. Tyle, że kampania informacyjna kosztuje, a ustawa szast-prast i pełna sakwa.
4: ciekawy z IP: 81.219.45.* (2010-01-31 16:25)
przecież stoki to są prywatne działki to jakim prawem kręci się tam policja ?
czy w moim ogrodzie gdzie mam górkę i zjeżdżają dzieci sąsiada też właduje się policja z mandatami ???
5: ciekawy z IP: 77.254.5.* (2010-02-01 11:20)
czy nikt nie zna odpowiedzi na ww.pytania???
6: normalny z IP: 83.5.55.* (2010-02-01 19:31)
jakim prawem znów narzuca się kolejne nabijanie kabzy niby fachowcom od produkcji kasków i do tego mandaty za 5000 zł jak w unii 150 euro no ale to nasi
za aferowani politycy dbają oto jak by polaka udupić .A zapomniałem na głowę
kask to mało jeszcze jaja trzeba chronić i to bardziej jak głowę żeby polaczków
do wyzysku nie zabrakło.
7: SW z IP: 77.252.242.* (2010-02-11 12:30)
Prawię 30 lat jeżdżę bez kasku i nie mam zamiaru go używać.
Nigdy nie znalazłem się w sytuacji, w której pomógł by mi kask.
Najlepiej w ogóle zakażmy jazdy na nartach, bo to przecież niebezpieczne...
Albo zapakujmy się w jakieś zbroje, bo przecież np. kręgosłup też można złamać!
Szkoda słów...

Aby równomiernie rozłożyć pracę w sądach, wystarczy stworzyć listę sędziów rezerwowych różnych specjalności.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?