Od 30 grudnia 2009 r. obowiązują nowe przepisy o nabywaniu własności nieruchomości spółdzielczych. W ich świetle lokatorzy mogą w dalszym ciągu nabywać własność zajmowanego przez lata mieszkania za symboliczną złotówkę.
Publikacja: 11 stycznia 2010, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: agatka z IP: 193.239.124.* (2010-01-11 15:35)
bez sensu jest zapis że nie można mieć długów w opłatach eksploatacyjnych. Nie ma on żadnego związku z kosztem budowy mieszkania, gdyz tylko spłata kosztu budowy mieszkania - daje nam prawo do nabycia mieszkania na własność. Natomiast opłaty za eksploatacje czy wywóz śmieci nie mają wpływu na nasze prawo. Posłowie powinni usunąc zapis o obowiązku uregulowania zaległości za opłaty za mieszkanie. Wiele osób sądzi się ustalenie rzeczywistych opłat, a spółdzielnie ukrywaja dowody . Sprawy sa w toku i dlatego proszę ten problem poruszyć. Uzależnianie wykupu mieszkania od spłaty długów za wodę czy wywóz śmieci jest moim zdaniem niekonstytucyjny.
2: Sprzedam szkodniki. z IP: 89.79.116.* (2010-01-11 15:46)
Głupi poseł to szkodnik - jak można ROZDAWAĆ CUDZE MIENIE???
Niech sobie GŁUPCY wybudują i ROZDAJĄ!!
Jeżeli Spółdzielnie będą miały nadwyżki finansów - to potrafią same rozdać.
Celem posłów jest zniszczenie SM, a mają być współnoty - przecież SM to duże współnoty.
3: GRAZA z IP: 212.67.133.* (2010-01-11 18:59)
Spłaciłam kredyt i odsetki skapitalizowane kredyt zaciągnięty przez Spółdzielnie.Mieszkanie otrzymałam w 1992 r. cały czas płacę równo bo zostały odsetki budżetowe w wysokości 52 tys. oraz nominał w wysokości 7800 zł. Wiem że państwo umorzy część odsetek budżetowych a resztę muszę spłacic,to nie są żadne grosze bo jak wyliczyłam tj ok 20000zl.czy to tak mało a jestem na świadczeniu przedemerytalnym w kwocie 670 zł.Od 1.01.2010 spółdzielnia naliczyłanowy normatyw w wysokości 3zł. za m 2 gdyby mąż nie pracował to tylko oplace czynsz a piszecie ,że jest to tylko parę złotych .Bzdura wielka bzdura.Może mi ktoś napiszę ile jeszcze będę placić za błędu Banków i Balcerowicza.
4: GRAZA z IP: 212.67.133.* (2010-01-11 19:05)
Jeżeli nominał piszecie że to kilkadziesiąt złotych to jest kompletna bzdura,Nominały to są tysiące zł.
5: as z IP: 81.190.101.* (2010-01-11 19:43)
...a szkodnik swoje. Ja pytam jakie cudze? To cudze jak nazywasz jest konkretnie czyjeś, bo zapłacił za to mieszkanie w latach 70-tych albo i jeszcze wcześniej. Bloki były budowane za pieniądze członków spółdzielni i cząściowo z kredytu które wzięła Spółdzielnia. Kredyt z odsetkami spółdzielcy mają obowiązek spłacić i spłacili. To Twoim zdaniem dalej jest Spółdzielni tak? Myślenie komunistyczne niestety.
6: :-p z IP: 87.207.0.* (2010-01-11 19:46)
do agatki: długi mają ogromne znaczenie! i bardzo dobrze, ze tak to zostało ustalone, jeżeli już w ogóle ustawodawca ośmielił się grzebać w nieswojej własności (bo spółdzielcza własnośc jest własnością PRYWATNĄ spółdzielców). za osobę zadłużoną koszty ponosili inni mieszkańcy, własnie te opóżnione opłaty powodują wzrost stawek eksloatacyjnych, które KTOS przecież musi założyc za tych niepłacących. nie zgadzam się zeby dać możliwość wyodrębnienia się i wypisania ze spółdzielni zanim nie spłaci się wszelkich należności!!!
7: Spółdzielca z IP: 83.142.176.* (2010-01-11 22:45)
Ode mnie spółdzielnia domaga się 12 tysięcy uzupełnienia wkładu - po zapłaceniu których nadal...(wg. Zarządu S.M) będzie to mieszkanie lokatorskie - czy ktoś jest w podobnej sytuacji ?
8: ona z IP: 89.230.73.* (2010-01-11 23:27)
u nas w spółdzielni to faktycznie koszt 57 zł. + jedynie notariusz. Jestesmy młodym małżeństwem i naprawde to dla nas wielki prezent różnie ludzie na patrza ale to tez szansa . Bo mamy troche pieniedzy jakby nie patzrec do przodu. nie wiem dlaczego jestescie do tego tak sceptyczni
9: xyz z IP: 85.31.244.* (2010-01-12 08:46)
Rozwalić te paskudne spólłzielnie mieszkaniowe - korporacje oszukańcze, złodziejskie i propagandowe. Korporacje te mają układy z policją, prokuraturą i sądami. Straszne ohydztwo.
Okradanie spółdzielców w biały dzień, no nie powiem może i w nocy, kasę trzeba jakoś dostarczyć sojusznikom.
10: R7 z IP: 87.105.249.* (2010-01-12 08:53)
Nowelizacja pokazuje całkowitą bezradność polityków wobec problemu spółdzielczości mieszkaniowej i ujawnia brak jakiejkolwiek koncepcji na przyszłość. Utrzymywanie siłowe status quo i nieudolna próba zaszachowania Trybunału Konstytucyjnego doprowadziła do pojawienia się groźnego dla członków spółdzielni potworka "spółdzielnia nie może odnosić korzyści kosztem swoich członków". Jeżeli chcemy zlikwidować SM, to piszemy prostą ustawę: "z dniem 31 grudnia SM likwiduje się, prawa spółdzielcze z mocy prawa przekształcają się w prawa własności". Kropka. Jeśli chcemy utrzymać SM przy życiu dajemy warunki do ich egzystencji, bo każde pośrednie działanie obraca się przeciwko mieszkańcom.
Owo "spółdzielnia nie może odnosić korzyści kosztem swoich członków" kasuje dochody SM. Przykład: budynek wielorodzinny w centrum miasta posiada cały parter użytkowy, dochody z którego trafiają "na konto" tej nieruchomości. Ustawa zabrania tego - dochodów nie ma być, jeśli tylko najemcy są członkami SM, a jeśli się tylko chce trudno tym członkiem nie być - żaden problem.
Co prawda "w środowisku" prawniczym domysły są dwojakie, jedno takie jak powyżej, drugie życzeniowe - ustawodawcy chodziło o coś tam i tak należy zapis interpretować, jednakże rzecz prędzej czy później oprze się o SN, a ten nie będzie brał pod uwagę chęci i życzeń ustawodawcy, a konkretny zapis w ustawie, a ten jaki jest każdy widzi.
Pisząc populistycznie i po bandzie, jak myślicie, czy zarządy SM przy spadku dochodów obniżą sobie pensje czy podniosą czynsze?

Miejscowe przepisy urbanistyczne mają ułatwiać wznoszenie inwestycji na terenach, dla których nie uchwalono dotąd planów zagospodarowania przestrzennego.