Podczas trzydniowego posiedzenia Sejm rozpatrzy kilka ważnych projektów ustaw, takich jak dostęp obywateli do administracji elektronicznej oraz regulowanie zapłaty podwykonawcom przy wykonywaniu robót budowlanych.
Publikacja: 6 stycznia 2010, 03:00 Aktualizacja: 6 stycznia 2010, 09:58
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: komentator z IP: 87.116.200.* (2010-01-06 07:10)
Eksperyment ... ale może sie powiedzie. Przynajmniej wymusi reformę studiów prawniczych. A adwokaci zyskaja tanich pracowników, będzie boom na kursy dokształacające po studiach prawniczych, może powstaną firmy specjalizujące się w określonych dziedzinach prawa.
2: może to i dobrze z IP: 145.237.82.* (2010-01-06 07:16)
Długie, kosztowne i nieefektywne aplikacje prawnicze (adwokacka, radcowska) przejdą do lamusa.
3: cytat z innej dyskusji z IP: 192.251.226.* (2010-01-06 07:38)
autor: użyj logiki
Po pierwsze, skoro profesorowie, a wielu z nich to adwokaci, radcy i notariusze nie potrafią niczego nauczyć na studiach, to tym bardziej magistrzy w tych samych zawodach coż mogą nauczyć więcej. Jeżeli profesor - adwokat, nie czarujmy się lepszy od magistra - adwokata, nie jest w stanie niczego nauczyć to możemy rozważać dwa przypadki. Albo kiepskość nauczyciela samą w sobie, albo celowe nieuczenie. To pierwsze oznacza, konieczność weryfikacji tytułu naukowego, to drugie jest jeszcze gorsze bo oznacza działanie wbrew zasadom współżycia społecznego, a może nawet ociera się o prawo karne.
Ale ja zakładam dobrą wolę uczących. Jeżeli twierdzisz, że prawnicy po polskich studiach ogólnie to cieniasy, których profesorowie-adwokaci, radcy i notariusze nie potrafili niczego przydatnego w zawodzie nauczyć, to oznacza, że i na aplikacji też nie możliwości być nauczonym. Więc tym bardziej powinno się uwolnić swobodę decydowania o pełnomocnikach przez samych klientów. Może lepiej niech mają możliwość przyprowadzenia kogokolwiek zamiast pawnika.
Patroni to też prawnicy, których nie nauczyli ci sami profesorowie adwokaci, radcy i notariusze, którzy nie nauczyli i innych. Więc jak ktoś, kto sam jest nienauczony i jeszcze nie ma interesu w tym, żeby uczyć, ma uczyć swoją konkurencję.
Jeżeli natomiast praktyka jest podstawą, to dlaczego prawo zezwala adwokatowi czy radcy, którzy nie mieli kontaktu z jakimś problemem prawnym na reprezentowanie klienta, a nie zezwala innym prawnikom, którzy w tych dziedzinach mogą mieć wieloletnie doświadczenie.
Dlaczego prawnik nie należący do korporacji może reprezentować firmę a nie wolno mu osoby fizycznej? Przecież to nielogiczne.
Dlaczego klient ma wybór zerojedynkowy. Albo za ciężką kasę wynajmuje prawnika z korporacji, albo za karę musi sam sobie radzić przed sądem? Dlaczego nie może powołać studenta prawa. Student prawa być może gorzej zna prawo od prawnika z korporacji, ale na pewno lepiej od tego co go o pomoc prosi.
PROCEDURY POWINNY BYĆ DAWNO POPRAWIONE I POZOSTAWIĆ SWOBODĘ WYBORU KLIENTOM. DOROSŁY CZŁOWIEK SAM ODPOWIADA ZA SWOJE ŻYCIE I PIENIĄDZE. Nie zauważyłem wczoraj troski państwo o to, że na drodze było ślisko, choć to stwarza poważne niebezpieczeństwo dla zdrowia a nawet życia. Skoro więc państwo się nie martwi o tak poważne sprawy, to czemu nagle taką troską otoczyło pieniądze każdego z nas, że nie pozwala nimi dysponować swobodnie wybierając takiego pełnomocnika jaki mi się podoba i nie z korporacji.
I jeszcze jedno na koniec. Czy prawnik, który wystąpi z korporacji może dalej wykonywać zawód w pełnym zakresie? Bo jeżeli nie, to by oznaczało, że wiedza albo praktyka nie ma tu nic do rzeczy.
4: Andrzej z IP: 149.156.151.* (2010-01-06 07:55)
Skoro zdecydwana większość spraw jest prowadzona bez udziału profesjonalnych pełnomocników to zmiana ta na pewno pomoże. Jednak sporządzanie kasacji to nie jest zadanie którego powinien się podejmować każdy adwokat a co dopiero magister prawa. To wymaga zmiany w Sejmie.
5: jacek z IP: 85.128.70.* (2010-01-06 07:58)
W tym kraju najlepsi nigdy nie zostaną docenieni; właśnie do tego dąży MS krzywdząc najzdolniejszych studentów głupimi pomysłami...
6: Pazuzu z IP: 217.96.37.* (2010-01-06 08:02)
W tej chwili pełnomocnikiem w sprawie cywilnej może być np. mąż czy syn osoby będącej stroną, nawet nie musi mieć skończonych studiów prawniczych, może być nawet po podstawówce.
Sam znam przypadek, że jedną panią w sporze sądowym, jaki prowadziła z nią firma gdzie pracuję, reprezentował jej "kompetentny inaczej" mąż, ekonomista z wykształcenia - efekt przed świętami komornik zajął jej emeryturę na ok. 8 tys zł plus dalsze odsetki i "dola" komornika.
Tak że raczej na tym pomyśle, by "zwykły" magister prawa mógł być pełnomocnikiem w sprawie cywilnej, obywatele nie stracą a tylko zyskają. Co najwyżej adwokaci nie będą tak często zmieniać samochodów na nowsze modele. Gdyby np. w opisanej przeze mnie sprawie ta pani poszła do nawet średnio zdolnego magistra prawa, jestem pewien, że ten odradziłby jej ten spór z moją firmą i doradził np. zawarcie ugody.
7: obserwator z IP: 77.253.32.* (2010-01-06 08:03)
Jestem jak najbardziej za. Słabi pełnomocnicy szybko się wykruszą (słabi adwokaci niestety wolniej), a jest wiele osób, którzy po studiach są o wiele lepsi od zawodowych adwokatów i im należy dać szansę.
8: hek z IP: 79.185.100.* (2010-01-06 08:18)
tak czy inaczej chodzi o pieniądze, które zarabiają adwokaci. Ja byłem pozwany kilkukrotnie o odszkodowania gdzie stronie powodowej podpowiadał ktoś taki kto ukończył studia prawnicze i myślał, że już wszystko wie.
Niestety procesy zakończyły się negatywnie dla strony powodowej.
Spokonie, mam nadzieję, że nawet jeśli magister prawa będzie miał możliwości reprezentowania strony w postępowaniu sądowym to rynek szybko to zweryfikuje i jednak absolwednci prawa pouczą się jeszcze nim staną na sali sądowej,
9: Wolnorynkowiec z IP: 80.55.80.* (2010-01-06 08:23)
O ALIMENTY TO JEDNE Z NAJPROSTSZYCH SPRAW
Nie rozumiem dlaczego w sprawach rodzinnych nadal pozostanie duopol adwokacko-radcowski. Przecież sprawy o alimenty są jednymi z NAJPROSTSZYCH. Sprawy rozwodowe, itp. To nie jest trudne. Trudniejszymi są sprawy o odszkodowania, wiele spraw gospodarczych.
10: franekkimono z IP: 80.50.129.* (2010-01-06 08:31)
jestem po egz sędziowskim,więc póki jestem asystentem to ciekawy sposób na dorobienie:)pytanie-bo się nie orientuję- a jak będzie z wynagrodzeniem dla takich pełnomocników niekorporacyjnych? może ktoś coś wie,bo w sumie jestem ciekaw:) pozdrawiam

Miejscowe przepisy urbanistyczne mają ułatwiać wznoszenie inwestycji na terenach, dla których nie uchwalono dotąd planów zagospodarowania przestrzennego.