Rzecznik klubu PO Andrzej Halicki zapowiedział w poniedziałek, że w styczniu klub Platformy zaprezentuje opinii publicznej projekt zmian w konstytucji dotyczący kompetencji najwyższych organów państwa (wcześniej założenia takiego projektu przedstawi rząd). Halicki zapewnił, że projekt będzie kompromisowy w stosunku do pomysłów najdalej idących.

Pod koniec zeszłego roku premier Donald Tusk trzykrotnie rozmawiał o pomysłach zmianach z konstytucjonalistami. Szef Rządowego Centrum Legislacji Maciej Berek mówił po trzecim, grudniowym spotkaniu, że premier skłania się ku rozwiązaniu, zgodnie z którym weto prezydenckie byłoby odrzucane przez Sejm bezwzględną większością głosów (obecnie potrzeba do tego większość 3/5 głosów). Berek podkreślał, że po zamianie większości 3/5 głosów na bezwzględną weto nie miałoby charakteru "blokującego" prace legislacyjne. Informował też, że nie zapadła jeszcze decyzja, czy premier zrezygnuje z postulatu, aby prezydenta od przyszłej kadencji nie wybierać już w wyborach powszechnych.

Szef klubu PO Grzegorz Schetyna mówił z kolei w połowie grudnia, że PO zrezygnuje z proponowanej przez premiera zmiany zakładającej wybór prezydenta przez Zgromadzenie Narodowe i zachowa powszechne wybory prezydenckie. "Nie chcemy zabierać Polakom tej możliwości wyboru, bo ona jest bardzo ważna i bardzo upodmiotawiająca" - przekonywał.

Premier opowiada się też za zmniejszeniem liczebności Sejmu i Senatu. Według Schetyny w grę wchodzi zmniejszenie liczby posłów (obecnie 460) i senatorów (obecnie 100) o 20-30 proc.

Zdaniem Halickiego ważnym celem PO na 2010 rok będzie też reforma finansów publicznych. "To trudny rok budżetowy. Musimy myśleć o kolejnym pokoleniu, dlatego jest konieczność daleko idącej reformy finansów publicznych. Liczę, że nie będzie destrukcji ze strony prezydenta. Warto apelować i do Lecha Kaczyńskiego, i do opozycji o odpowiedzialność w tej sprawie. Reforma finansów publicznych, to nie jest sprawa jednej koalicji, jednego rządu" - podkreślił.

Halicki zapowiedział też, że Platforma w 2010 roku zmieni ordynacje wyborcze: prezydencką, parlamentarną i samorządową. Proponowane zmiany to m.in. wprowadzenie dwudniowego głosowania (według pomysłu PO głosowanie w wyborach do Sejmu, Senatu, prezydenckich i samorządowych miałoby trwać dwa dni - od godz. 8 do godz. 20), wybór posłów według ordynacji mieszanej, umożliwienie głosowania przez pełnomocnika we wszystkich typach wyborów. Osoby niewidome mogłyby zaś korzystać z kart wyborczych napisanych Braillem.

Platforma chce też przeprowadzić przez Sejm ponad 100 projektów ustaw gospodarczych, których celem jest odbiurokratyzowanie procesów gospodarczych. Halicki podkreślił, że w tej sprawie dużą rolę odgrywa sejmowa komisja Przyjazne Państwo. "Nasza dewiza to jak najmniej woli urzędniczej i zbędnych przepisów" - dodał rzecznik klubu.

Piotr Tomański, który reprezentuje PO w komisji Przyjazne Państwo, zaznaczył w rozmowie z PAP, że Sejm w najbliższym czasie zajmie się m.in. projektem zmian prawnych (autorstwa komisji), zgodnie z którym obywatele zamiast przedstawiać w różnych sprawach dodatkowe urzędowe zaświadczenia będą mogli składać własne oświadczenia. Komisja chce w tym celu znowelizować m.in. kodeks postępowania administracyjnego.

Tomański podkreślił, że zmiana dotyczy właściwie wszystkich obywateli, bo oświadczenie ma zastąpić zaświadczenie urzędowe w ponad 20 sprawach dotyczących m.in.: stanu cywilnego, uzyskiwanych dochodów, niezalegania z daninami publicznymi, numeru NIP, PESEL, REGON lub numeru identyfikacyjnego VAT, odbycia służby wojskowej, niekaralności, bycia rencistą, emerytem, studentem lub bezrobotnym. Oświadczenia mają być składane pod rygorem odpowiedzialności karnej.

Tomański poinformował, że komisja ma pracować też nad zmianami dotyczącymi ubiegania się przez małe i średnie przedsiębiorstwa o środki unijne oraz dotyczącymi tworzenia gruntów pod inwestycje na obszarach wiejskich. Komisja ma też zająć się propozycjami przygotowanymi przez Wyższą Szkołę Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, które dotyczą m.in. zmiany sposobu kalkulacji i poboru składek na ubezpieczenie społeczne. Tomański nie przesądził, które z tych propozycji mają szanse na poparcie w komisji.

Wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak poinformował PAP, że PO zbiera już podpisy pod projektem ustawy dotyczącej zabezpieczenia materialnego rodzin żołnierzy, którzy zmarli w kraju, ale w wyniku obrażeń poniesionych na misjach zagranicznych. "Mieliśmy do czynienia z przypadkiem, kiedy po wielu miesiącach leczenia zmarł żołnierz, który odbywał misję w Afganistanie, pojawił się problem z zabezpieczeniem rodziny. Chcemy wykluczyć tego typu sytuacje tak, aby rodzina była zabezpieczona w taki sposób, jak gdyby żołnierz zginął na misji" - tłumaczył Dolniak.

Halicki wyraził nadzieję, że 2010 rok będzie okresem lepszej współpracy między ośrodkiem prezydenckim a ośrodkiem rządowym. Jego zdaniem, jeśli nie będzie współpracy prezydenta, to nie można oczekiwać zmian, które będą miały charakter przełomowy. Politycy PO przyznają jednak, że rok 2010 nie będzie okresem wielkich reform z powodu zbliżających się wyborów prezydenckich.

"To nie będzie raczej czas wielkich reform, to trudny rok, a cementująca się w Sejmie koalicja +pisolew+ (PiS + Lewica) będzie utrudniała przeprowadzenie czegokolwiek. Prezydent będzie się starał pokazać, że rząd z Tuskiem na czele źle funkcjonuje, więc przy każdej okazji będzie nasze propozycje wetował. A z powodu działania koalicji +pisolew+ w Sejmie nie jesteśmy w stanie odrzucić weta prezydenta" - ocenił w rozmowie z PAP wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski (PO).

Pytany o wypowiedzi polityków PO prezydencki minister Paweł Wypych powiedział w poniedziałek PAP, że "życząc dobrego Nowego Roku panu wicemarszałkowi Niesiołowskiemu", chciałby podkreślić, że prezydent podejmując decyzje odnośnie ustaw "kieruje się dobrem Polski i Polaków".

Wypych zaznaczył, że "prezydent jest zawsze gotowy do dyskusji" ze stroną rządową, ale - jak zastrzegł - na temat "konkretnych projektów" ustaw dotyczących np. gospodarki czy finansów państwa. Prezydencki minister powiedział jednak, że nie mogą to być jedynie "czcze zapowiedzi czy pomysły medialne" rządu proponowane - jak mówił - po to, aby sprawdzić reakcję opinii publicznej w sondażach. Wypych zapewnił, że Kancelaria Prezydenta jest przygotowana do merytorycznej współpracy z rządem w sprawie zmian legislacyjnych. Zaznaczył, że prezydent "wetuje jedynie złe ustawy".


Prezydencki minister ocenił też, że skoro w tegorocznym budżecie państwa deficyt wynosi ok. 50 mld złotych, to rok 2010 nie może być jedynie rokiem "spokojnej kampanii (prezydenckiej) Donalda Tuska", podczas którego nie będą przeprowadzane żadne ważne reformy.