Nie wszystkie prezenty, które otrzymaliśmy pod choinkę, możemy zwrócić. Nawet jeżeli prezent nam się nie podoba, identyczną rzecz mamy już w domu albo ubranie różni się rozmiarem, sprzedawca nie ma obowiązku przyjęcia naszego zwrotu. Zależy to tylko i wyłącznie od jego dobrej woli. Bez wcześniejszego porozumienia ze sprzedawcą i bez żadnych ograniczeń konsument ma prawo zwrócić jedynie produkt niezgodny z umową, czyli wadliwy.

Nie od razu zwrot pieniędzy

– Z niezgodnością mamy do czynienia wówczas gdy produkt nie nadaje się do celu, w którym zwykle jest używany lub nie posiada właściwości, które powinien mieć według zapewnień sprzedawcy. Dotyczy to np. sytuacji, gdy w obuwiu odkleja się podeszwa bądź telewizor nie działa – tłumaczy Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Jeżeli zakupiony prezent ma wady, to konsument w pierwszej kolejności może domagać się jego bezpłatnej naprawy albo wymiany rzeczy na nową. Nie może więc od razu zażądać zwrotu pieniędzy. Takie uprawnienie przysługuje mu dopiero wówczas, gdy sprzedawca nie jest w stanie naprawić ani wymienić produktu bądź gdy wymagałoby to zbyt dużych kosztów.

Wadliwy prezent może być zareklamowany w ciągu dwóch lat od jego wydania przez sprzedawcę. Skargę, najlepiej na piśmie, trzeba jednak złożyć w ciągu dwóch miesięcy od wykrycia usterki. Po przekroczeniu tego terminu konsument traci uprawnienia. Jeżeli w ciągu 14 dni sprzedawca nie ustosunkuje się do skargi, to przyjmuje się, że uznał roszczenie konsumenta.