zaloguj się do e-DGP
statystyki

Google przegrał w sądzie z wydawcami

skomentuj

Sąd w Paryżu orzekł w piątek, że amerykańska firma internetowa Google Inc., realizująca wielki projekt digitalizacji książek, łamie prawo francuskie. Google został skazany na 10 tys. euro grzywny dziennie do czasu usunięcia fragmentów zeskanowanych francuskich książek ze swej publicznie dostępnej bazy danych.

Publikacja: 18 grudnia 2009, 17:51 Aktualizacja: 8 listopada 2010, 16:10

Ponadto Google ma zapłacić 300 tys. euro odszkodowania francuskiemu wydawnictwu La Martiniere, które wniosło sprawę przeciw firmie Google w imieniu grupy francuskich wydawców.

Prawniczka Google'a, Alexandra Neri powiedziała, że firma planuje apelację.

Google zamierza zeskanować miliony książek, aby udostępniać je online. Przedsięwzięcie to wywołało protesty wydawców i bibliotek w Stanach Zjednoczonych i w Europie.

Serge Eyrolles, szef francuskiego zrzeszenia wydawców Syndicat National de l'Edition, oświadczył, że jest "w pełni usatysfakcjonowany" piątkowym orzeczeniem paryskiego sądu. Powiedział, że Google zeskanował 100 tysięcy francuskich książek, z czego 80 proc. stanowią pozycje chronione prawami autorskimi.

Eyrolles dodał, że francuscy wydawcy są w dalszym ciągu zainteresowani współpracą z firmą Google w zakresie digitalizacji książek, ale tylko pod warunkiem, że "tamci przestaną się z nami bawić i zaczną szanować prawa, chroniące własność indywidualną".

Philippe Colombet z Google'a, szef projektu skanowania książek we Francji, oświadczył natomiast, że francuskim czytelnikom grozi teraz, iż znajdą się w tyle za resztą internautów, tracąc dostęp do znacznej wiedzy. Dodał, że publikowanie "ograniczonej liczby krótkich fragmentów" książek jest zgodne z prawem autorskim, zarówno we Francji, jak i w USA.

Prawnicy francuskich wydawców skutecznie argumentowali natomiast w sądzie, że wykorzystywanie fragmentów bez zezwolenia jest "niestosownym przedstawianiem dzieła".


Komentarze: 2

  • 1: fd z IP: 86.63.108.* (2009-12-18 22:04)

    milowy krok wstecz...szkoda.
    najbardziej dziwią mnie protesty bibliotek - człowiek może przyjść i wypożyczyć książkę ale ...tylko osobiście, a cyfrowo przeczytać to już nie. Absurd!

  • 2: święta racja sądu z IP: 83.2.66.* (2009-12-18 22:21)

    A kto czyta francuskie książki? Ich zniknięcie w internecie zauważą tylko Francuzi. Słuszny krok, który wyeliminuje potrzebę uczenia się jeszcze języka francuskiego.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy zmiany w prawie budowlanym idą Twoim zdaniem w dobrą stronę?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter