Rozmawiamy z sędzią GRZEGORZEM CHMIELEM - Jakie skutki będzie miało wprowadzenie nagrywania rozpraw dla funkcjonowania sądów?
Publikacja: 14 grudnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 14 grudnia 2009, 10:20
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: zig~zig z IP: 83.142.184.* (2009-12-14 07:25)
Od razu widzać, że wypowiada się praktyk. Koncepcja jest dobra tylko nierealna do praktycznego wdrożenia. Z pewnościa protokół sztbciej się czyta niż słucha. Jednak włodarzy to w ogóle nie interesuje. Zasadniczo sędziego należałoby posadzić w jednym miejscu, przytwierdzić do ubikacji, taśmą podawać jedzenie (albo dożylnie) i niech orzeka 24 godziny na dobę. Oczywiście zaraz lud zacznie krzyczeć że sędziowie to nieroby i takie tam dyrdymały, zaczną znowu ich opluwać. Ale niewielu ludzi rozumie jak dzisiaj pracuje sędzia.
2: Prawnik z IP: 79.186.79.* (2009-12-14 09:22)
Kto chociaż raz był na sali rozpraw wie dlaczego sędziowie nie zgadzaja się na nagrywanie przebiegu rozpraw, w których stosowany jest KPC. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest protokołowanie i dodatkowo nagrywanie przez strony i sąd. Przepisy szczegółowo powinny określic jak wtedy prostowane będą protokoły. Do tego czasu sędziowie powinni po zeznaniach odczytać świadkowi zeznania - jak mówi art 273par1kpc , który "nie przyjął się w sądach"
3: Kira z IP: 79.139.42.* (2009-12-14 09:27)
popieram zig~zig. Reforma jest potrzebna. Mi osobiście nagrywanie rozpraw nie przeszkadza. Przeciwnie. Uważam, że dobry sędzia nie boi sie tego. Problemy są jednak natury praktycznej. Nagrywanie to nie tylko rewolucja polegająca na nagrywaniu i odtwarzaniu protokołów rozpraw jak mysli większość. Ja i moi koledzy nauczylismy sie pracowac na papierach, ja jestem wzrokowcem. pamiętam czcionkę, druk, który dokument, faktura w aktach zwróciła moją uwagę. Nie wyobrażam sobie odczytywania mi faktur, nie wyobrażam sobie pracy tylko w słuchawkach. Jestem za reformą ale przemyślaną, "dograną". W przeciwnym razie będzie to wyglądało tak: panowie posłowie uchwalą sobie nowe przepisy, następnego dnia przyjdzie do sekretariatu strona procesu i żażąda elektronicznej wersji protokołu a strona przeciwna zarzuci, że nie miała możności zapoznania się z aktami sprawy bo obecnie jest w Zakładzie Karnym, itd, itd. Co z tego, że odmówimy powołując się na brak sprzętu, potem przez następne 12 miesięcy będziemy się głównie zajmować odpisywaniem na skargi a nie rozpoznawaniem spraw. Juz tak wiele razy było...
4: CyberVampir z IP: 83.28.121.* (2009-12-14 09:37)
Fakt, nagrania rozprawy jak najbardziej! Pozwoli to wyłapać pewne kwestie niemożliwe do zauważenia podczas rozprawy i przez to niemożliwe do zaprotokołowania. Jednak papierowy protokół jeszcze długo będzie niezastąpiony. Nie chodzi tylko o sędziów ale i o pełnomocników. Jeśli przygotowuję pismo procesowe to w papierowym protokole mogę sobie pozaznaczać pewne rzeczy, szybko wrócić do danego miejsca, generalnie dużo łatwiej jest pracować, szczególnie jeżeli materiał dowodowy jest obszerny. Nie dysponujemy natomiast techniką, która pozwoliłaby robić to samo w odniesieniu do wersji dźwiękowych. Faktem jest, że byłoby to pożyteczne uzupełnienie protokołu ale tylko uzupełnienie.
5: Kira z IP: 79.139.42.* (2009-12-14 09:37)
Kto choć raz był na sali rozpraw wie jacy sa prawnicy... Baaaaardzoo różni. Bywaja na przykład 1. niedouczeni, 2. maksymalnie znudzeni sprawą (klienta nie ma więc można sobie poziewać, nie zadawać pytań, nie wysilać sie po prostu), 3. bywają skacowani i dalej tak jak w uwadze nr 2, 4. zajęci poprawianiem własnej urody (odszukanie w kosmetyczce szminki w odpowiednim kolorze i użycie jej w trakcie przesłuchania świadka, którego z resztą ten sam pełnomocnik powołał) 5. zadawanie nieprzemyślanych pytań świadkom lub oskarżonemu, a odpowiedzi na te pytania pozwalają sędziemu wydac wyrok skazujący na klienta, którego obrońca tak zdolnie bronił, itd moznaby wymieniać... NIE O TO CHODZI. zawsze byli dobrzy i źli, mierni, niedouczeni i sędzowie i prokuratorzy i adwokaci i radcy prawni. JA UWAŻAM, ŻE DOBRZY PRAWNICY NAGRYWANIA SIĘ NIE BOJĄ. Ja orzekam od 10 lat. Jestem za nagrywaniem. Chce tylko żeby to było przemyślane, przygotowane, a nie tak jak zwykle na szybko i na "HURA - posłowie uchwalili nowe przepisy więc się cieszmy"
6: mac z IP: 83.18.144.* (2009-12-14 09:42)
przecież Sędzia GŁOŚNO dyktuje wypowiedzi uczestników postępowania OD RAZU na bieżąco do protokołu. Strony (chyba, że głuche) mogą zgłaszać od razu na bieżąco uwagi i zastrzeżenia, pare sekund po wypowiedzi, gdy wszyscy ją pamiętają. Ale najczęściej zastrzeżenia co do protokołu zgłaszane są po kilku dniach, tygodniach czy miesiącach - prawdopodobnie gdy mniej bystrzy uczestnicy w końcu orientują się, że ich treść z jakiś względów im nie pasuje.
7: zwykły obywatel z IP: 80.52.157.* (2009-12-14 09:44)
protokoły elektroniczne są korzystniejsze dla stron, świadków, ułatwiają zeznawanie, bo są szybsze i nie przerywają treści zeznań. Są też obiektywne, wiernie oddają całą treść rozprawy, nie ma mowy o przekręcaniu treści zeznań przez dyktującego czy protokolanta. Przy obecnej technice sporządzanie i obsługa nagrań nie jest trudne.
Sędziowie jednak mimo obecnej techniki wolą sami dyktować w dotychczasowy sposób. Dlaczego? Możliwe jest w ten sposób "ustawianie" zeznań pod przyszły wyrok, protokół jest krótki i nie zawiera elementów dla sędziego niewygodnych (np. jego potknięć lub faktów które woli przemilczeć). Protokół pisemny który sędzia "pisze" sobie sam i do którego jedynie on ma pełny dostęp to wielki komfort dla sędziego.
Kwestia tylko jak rozumieć wymiar sprawiedliwości - czy jest on stworzony dla wygody sędziów, czy może - czego wielu z nich wciąż nie rozumie - dla obywateli?
8: Fąfel z IP: 95.48.73.* (2009-12-14 10:02)
zwykły obywatel...ostatnie zdanie twej wypowiedzi wskazuje ze nie rozumiesz tematu ;)
9: Aplikant z IP: 83.24.171.* (2009-12-14 10:09)
Protokołu sporządzone w formie elektronicznej powinny być przelane na papier, najlepiej słowo w słowo, aby nie zniweczyć celu protokołu elektronicznego. Nie będzie do tego potrzeba wielu pracowników. Mogą to robić obecni protokolanci, którzy znikną z sali rozpraw. Oczywiście spisanie powinno mieć miejsce poza rozprawą, a protokolanci powinni być wyrywkowo kontrolowani, odnoście rzetelności zapisu, i odpowiedzialni za pomyłki.
W ten sposób będzie klarowna forma zapisu składanych zeznań, wyjaśnień, stanowisk uczestników postępowania z jednoczesną możliwością sprawnego zapoznania się z materiałem. Ponadto czas rozpraw - bez dyktowania protokołu - ulegnie znacznemu skróceniu.
10: Fąfel z IP: 95.48.73.* (2009-12-14 10:13)
do Aplikant...zatrudni sie ciebie Aplikancie do przepisywania nagran...zobaczymy ile pociągniesz ;)

Aby równomiernie rozłożyć pracę w sądach, wystarczy stworzyć listę sędziów rezerwowych różnych specjalności.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?