Właściciele aut celowo zatajający wady przy sprzedaży mogą być posądzeni o oszustwo. Gdy kupujący nie zauważył poważnych usterek, może obciążyć zbywcę kosztami remontu. Jeżeli awaria wynika z normalnego użytkowania, sprzedający nie jest za nią odpowiedzialny.
Publikacja: 30 listopada 2009, 03:00 Aktualizacja: 30 listopada 2009, 09:58
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
11: Dżordż z IP: 83.238.174.* (2009-12-04 07:25)
Za ukrycie wad auta przy sprzedaży grozi więzienie.
A za brak dodatkowego kompetu opon zimowych przy sprzedaży - pluton egzekucyjny :D
12: stadox z IP: 84.10.156.* (2009-12-04 21:17)
IVO,
sprawa jest względnie prosta (dla fachowca)
pomoc: stadox@gazeta.pl
13: drake/999olsztyn z IP: 89.228.252.* (2009-12-06 10:18)
kolega sprowadził mi 3 lata temu mercedesa C180 w benzynie z roku 1995 , przebieg miał ok.125tyś.km, i tyle miał rzeczywiście srednia roczna ok 12 tyś km. przebiegu bez wypadkowy, przez te 3 lat leję tylko benzynkę nie wiem co to jakaś awaria czy usterka, olej w silniku od wymiany do wymiany nie dolewam wcale, a że pali ok. srednio w mięście 12 lit. na trasie ok8/5 lit. zależy od jazdy to inna sprawa, ale jest autko extra, są więc okazje że można kupić dobre autko używane nie wszystko jest po wypadku i z przebiegami nie wiadomo jakimi, po prostu przed kupnem trzeba umieć stracić kilka złociszy na diagnostykę autka a nie póżniej biadolić.
14: Jerzy z IP: 89.72.19.* (2009-12-09 23:18)
Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
15: mac z IP: 217.98.102.* (2009-12-23 14:53)
IVO
jak najbardziej masz szanse. najpierw napisz do gościa, od którego kupiłeś samochód i poproś o obnizenie ceny, bądź odstąp od umowy. jeżeli to nie da rezultatu, z pomocą łebskiego prawnika, a być może nawet sam powinieneś poradzić sobie w sądzie.
poza tym najprawdopodobniej padłeś ofiarą oszustwa. jeśli złożysz zawiadomienie o przestępstwie, to policja prawdopodobnie przeprowadzi dochodzenie,które nastepnie umorzy, bo takie sprawy bywają dla prokuratury dość upirdliwe. ostatnio sam walczyłem w sądzie w imienniu klienta podobnie oszukanego jak Ty z prokuratorem, który bardzo nie chciał wnieść aktu oskarżenia przeciwko oszustowi. udało mi się, ale po długiej przeprawie. generalnie warto próbować uzyskać skazanie delikwenta, bo w takim przypadku sprawa cywilna to już kaszka z mleczkiem.
podsumowując, walcz do konca, jeśli zostałeś tak ordynarnie zrobiony w konia to Twoje szanse są duże. nie odpuszczaj, takie przypadki należy zwalczać, w intersei każdego, kto kupuje uzywany samochód. stawką są nie tylko pieniądze, ale i życie i zdrowie

Jutro w Sejmie pierwsze czytanie projektu zmiany kodeksu karnego, zgodnie z którym jazda na rowerze po alkoholu byłaby wykroczeniem.