Przepis, powodujący automatyczne wykluczenie ze służby w policji osoby, u której stwierdzono nosicielstwo HIV, jest niezgodny z konstytucją - orzekł w poniedziałek Trybunał Konstytucyjny. W ocenie TK decyzja o przydatności takiej osoby do służby powinna być podejmowana przez komisje lekarskie.
Publikacja: 23 listopada 2009, 10:58 Aktualizacja: 23 listopada 2009, 15:41
TK badał konstytucyjność rozporządzenia MSW z 1991 r. Zgodnie z nim samo stwierdzenie u policjanta nosicielstwa wirusa HIV powoduje uznanie go za "całkowicie niezdolnego do służby". Pytanie w tej sprawie skierował do Trybunału Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, który rozpatrywał sprawę zwolnionego policjanta.
"Praca w policji może następować na różnych stanowiskach i w różnych rodzajach służb. Nosicielstwo wirusa HIV niewątpliwie należy uznać za niepożądane w przypadku służby patrolowo-interwencyjnej, (...) pozostaje jednak wiele stanowisk, dla których nie ma ono znaczenia, np. w administracji policyjnej, szkolnictwie, pionach analitycznych czy innych" - zaznaczył Trybunał Konstytucyjny.
W ocenie TK "minimalizacja ryzyka zakażenia wirusem HIV może być - przynajmniej w niektórych przypadkach - osiągnięta mniej drastycznymi środkami niż zwolnienie ze służby, a mianowicie przeniesieniem na inne stanowisko w policji".
TK zaznaczył, że "nie uważa, że nosicielstwo HIV należy ignorować i traktować osoby zarażone jako osoby w pełni zdolne do służby w policji"
TK zaznaczył, że "nie uważa, że nosicielstwo HIV należy ignorować i traktować osoby zarażone jako osoby w pełni zdolne do służby w policji". Jednak - w ocenie TK - należy pozostawić ocenę przydatności do służby policjantów - nosicieli wirusa HIV komisjom lekarskim. Komisje, orzekając w tej sprawie "powinny uwzględniać zarówno stan zdrowia danego funkcjonariusza, jak i zakres czynności, związanych ze stanowiskiem, na którym pełnił on służbę".
Mają one możliwość określenia "czy dany nosiciel wirusa HIV jest całkowicie niezdolny do pracy w policji na jakimkolwiek stanowisku, czy też mógłby być efektywnym pracownikiem na stanowiskach, niewiążących się ze zwiększonym ryzykiem kontaktu z krwią".
Decyzja w sprawie przydatności do służby "powinna być podejmowana przez lekarzy, znających realia służby, a nie odgórnie przez normodawcę - w tym wypadku ministra spraw wewnętrznych, który przecież jest autorem zaskarżonego rozporządzenia". Rola komisji jest ograniczona do zdiagnozowania policjanta, ale to rozporządzenie przesądza, że "dana choroba powoduje zawsze, w każdym wypadku i tylko całkowitą niezdolność do służby".
"W sposób szczególnie dotkliwy dotyka on osoby, które zaraziły się wirusem HIV w związku z pełnioną służbą"
W ocenie TK zakwestionowany przepis "prowadzi do mechanicznego wykluczenia z policji nosicieli wirusa HIV bez względu na ich przydatność do służby, stan zdrowia czy niezależne od okoliczności zarażenia. W sposób szczególnie dotkliwy dotyka on osoby, które zaraziły się wirusem HIV w związku z pełnioną służbą".
Według TK przepis może też prowadzić do ukrywania nosicielstwa HIV. TK zasygnalizował również, że wątpliwości konstytucyjne budzi przepis, powodujący automatyczne wykluczenie ze służby osób, chorych na AIDS, gdyż - jak stwierdził - choroba ta może mieć różny przebieg i nie zawsze oznacza niezdolność do pracy.
Sąd Administracyjny w Gdańsku rozpatrywał sprawę policjanta, który w policji służył od 1998 r., a w 2006 r. w ramach rutynowych badań dobrowolnie poddał się nieobowiązkowemu badaniu na obecność wirusa HIV. Test dał pozytywny wynik, o czym lekarz poinformował komisję lekarską. Dwie komisje lekarskie MSWiA orzekły, że policjant, zakażony HIV w związku z pełnioną służbą, jest niezdolny do służby w policji, choć zdolny do pracy (zakwalifikowano go do III grupy inwalidzkiej). W rezultacie Komendant Miejski Policji zwolnił go ze służby, a Komenda Wojewódzka potwierdziła tę decyzję.
1: ' z IP: 213.25.175.* (2009-11-23 15:50)
Nosiciel wirusa hiv lub osoba nim zarazona, ewentualnie jak jest sie nosicielem takiego wirusa zawsze istnieje ryzyko zarazenia innych ludzi. Wykonywanie zawodu policjanta jest obarczone duzym ryzykiem, gdyz w przypadku nawet dzialan operacyjnych w wyniku nawet strzelaniny, jesli by taki policjant zarazony wirusem hiv zostal postrzelony to w wyniku odniesionych ran moglby zarazic kogos innego. Najlepiej by bylo zeby taka osoba wykonywala taka prace ktora nie jest zwiazana z ryzykiem zarazenia kogos innego i powinny byc obowiazkowe testy na obecnosc wirusa hiv nie tylko w policji ale rowniez w innych sluzbach.
2: BERNIKE z IP: 85.193.204.* (2009-11-23 22:18)
Przeciętny, a nawet - prawie każdy obywatel naszego kraju, ma wiedzę na temat virusa HIF na poziomie - mniej niż zero. W gronie moich znajomych nie ma ani jednej osoby, która powiedziałaby trzy zdania prawdziwe na ten temat. I jednocześnie, wszystkich ich dziwi, że przeczytałem 2 poważne prace na ten temat i wiele pomniejszych twórczości.. I nie żałuję! Albowiem z tą wiedzą naprawdę nie boję się nawet przypadkowego zarażenia. A przy okazji, dobra rada - nie należy ujawniać przed innymi pełnego zakresu posiadanej wiedzy, nawet, gdy uczestniczysz przy wymianie poglądów na temat ci doskonale znany. Łatwiej wtedy niektórych swoich rozmówców ocenisz. Bo w wielu miejscach rzekomo profesjonalnych powinno się u nas powiesić tablice z napisem "UWAGA - DURNIE!"

Jutro w Sejmie pierwsze czytanie projektu zmiany kodeksu karnego, zgodnie z którym jazda na rowerze po alkoholu byłaby wykroczeniem.