Spółki nieprowadzące działalności gospodarczej i niewpisane do Krajowego Rejestru Sądowego nie będą mogły posługiwać się dokumentami z dawnego rejestru handlowego.
Publikacja: 12 listopada 2009, 03:00 Aktualizacja: 12 listopada 2009, 10:28
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Andrzej z IP: 149.156.151.* (2009-11-12 14:42)
Idea dobra wykonanie niestety nie. Rzeczywiście brakuje organu nadzorującego aktualność i prawdziwość wpisów nie tylko w RHB ale i KRSie ale dotyczy to niestety wszystkich wpisów nie tylko spółek sprzed 1939 roku. W przedwojennym stanie prawnym poza sądem rejestrowym nadzór taki sprawowały Izby Przemysłowo Handlowe. Warto pokusić się o bardziej kompleksową regulację tego zagadnienia bo problem dotyczy spółek powstałych póżniej w latach czterdziestych czy też na początku lat 90 tych. W sądzie rejestrowym powinien być urzędnik który stale nadzorował by aktualność i prawdziwość wpisów informująć o nieprawidłowościch przewodniczącego wydziału tak aby sąd rejestrowy z urzędu na bierząco stosował środki dyscyplinujące. Podobnie należy postępować ze zgłoszeniami właściwych organów. Spółki nie prowadzące działalności przez dłuższy czas powinny być wykreślane z rejestru. Udział prokuratora też jaknajbardziej jest wskazany. Z drugiej strony żądanie uzupełnienia kapitału w przypadku gdy spółka ma roszczenie reprywatyzacyjne i nie prowadzi działalności gospodarczej jest zupełnie nieracjonalne. Taka regulacja mająca na celu tylko utrudnienie dochodzenia roszczeń reprywatyzacyjnych jest delikatnie mówiąc nieuczciwa.
2: Platon z IP: 94.254.206.* (2009-11-12 17:23)
Nie stawiał bym tak na postępowania przymuszające spółki do spełnienia przez nie wymogów ustawowych. Istnieje bowiem w praktyce duży problem z doręczeniami postanowień o wszczęciu takich postępowań wobec członków zarządów tymże członkom. A to dlatego, że np. przebywają za granicą a to dostarczają do sądów swoje rezygnacje z datą sprzed wszczęcia takich postępowań, w wyniku czego muszą one zostać umorzone a jeszcze wtedy kuratora trzeba dla spółki ustanawiać - a to wszystko kosztuje pieniądze podatnika. Lepiej wskazać jakąś datę graniczną po nadejściu której jeżeli spółka się nie przerejestruje z wszystkimi wymogami do KRS to zostanie rozwiązana z mocy prawa a jej majątek przejdzie na własność Skarbu Państwa. Zobowiązania takich spółek wygasały by z nadejściem wwskazanego terminu chyba, że wierzyciele wystąpili by o nie wykreślanie takiej spółki wskazując jednocześnie majątek z którego mogli by zaspokoić swoje roszczenia.

Jutro w Sejmie pierwsze czytanie projektu zmiany kodeksu karnego, zgodnie z którym jazda na rowerze po alkoholu byłaby wykroczeniem.