Wszystkie środowiska prawnicze chcą, by zawód sędziego stał się ukoronowaniem kariery prawniczej. Do wprowadzenia ułatwień przechodzenia między zawodami przedstawiciele samorządów prawniczych chcą przekonać premiera Donalda Tuska.
Publikacja: 16 września 2008, 11:12 Aktualizacja: 16 września 2008, 18:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: zzz..... z IP: 83.14.75.* (2008-09-16 11:44)
W oczekiwaniu na Bunie...
2: sędzia SR z IP: 83.14.75.* (2008-09-16 11:56)
Już widzę adwokata czy radcę pr., któr będzie w stanie prawidłowo skonstruować wyrok w oparciu o obecne, bardzo sformalizowane procedury...
3: Rozsądek z IP: 213.17.241.* (2008-09-16 12:03)
Ale czy szanowni adwokaci, w zamian za ułatwiowny dostęp do zawodu sędziego, zamierzają na powrót otworzyć dostęp do zawodu adwokata dla osób legitymujących się egzaminem sędziowskim? z praktyką na aplikacji sądowej etatowej? albo z praktyką na stanowisku asystenta sędziego i podkreślam: legitymującego się egzaminem sędziowskim? Odpowiedź brzmi: NIE. Oto obecnie toczące się "negocjacje".
PS. W moim okręgu odmawia się wpisów SĘDZIOM SSR z kilkuletnim stażem (nie licząc asesury). Taka polityka.
4: p z IP: 83.3.127.* (2008-09-16 12:07)
Boją sie konkurencji ze strony sędziów.
5: emi z IP: 81.15.171.* (2008-09-16 12:07)
Prawda jest taka, jak pracujesz nie masz szansę na zrobienie aplikacji. Oznacza to, że mamy Polskę A dla bogatych, których stać na to, żeby ich ktoś utrzymał przez niemal 4 lata i resztę, która musi na życie zarabiać pracą przez 5 albo 6 dni w tygodniu, bo mieli ten niefart, że ich rodzice nie byli dziani, a oni nie urodzili się w PRL-u tylko w tzw. "demokracji". Może pan Tusk zrobi coś, żeby można było zdać państwowe egzaminy i wykonywać zawód prawnika, bez konieczności łaszenia się do korporacji.
Podobno mieliśmy wracać do kraju, tylko po co? Żeby znowu trafić w korporacyjny mur?
6: ??? z IP: 81.15.171.* (2008-09-16 12:15)
Pytania są proste, czemu korporacje tak boją się państwowych egzaminów? Czemu państwo miało by respektować egzaminy prowadzone przez prywatne stowarzyszenie? Czemu państwowy egzamin nie weryfikuje okresowo umiejętności członków korporacji? Czemu korporacje wtrącają się do ustawy o licencjach prawniczych, skoro ona ich nie dotyczy?
7: REG z IP: 213.25.69.* (2008-09-16 12:17)
Notariuszom ??? Dawno tak się nie ubawiłem... Już widzę stosy podań :)
8: libero z IP: 81.15.171.* (2008-09-16 12:24)
Zezwolenie na taką swobodę korporacji jest przejawem słabego państwa. Co to za państwo w którym parotysięczna grupa zawodowa może decydować o wolnym rynku i dostępie społeczeństwa do pomocy prawnej. W obecnej chwili koszty prowadzenia nawet prostych spraw, są tak wysokie, że niekiedy ludzie muszą porzucać swoje słuszne roszczenia, na rzecz oszustów, bo to co sobie życzy prawnik za prowadzenie sprawy w sądzie wielokrotnie przewyższa przedmiot roszczenia. Więc prawnicy korporacyjni tych spraw właściwie nie chcą, ale też inni ich prowadzić nie mogą. Czy to jest syndrom psa orodnika? W imię jakichś niejasnych interesó maleńkiej grupki zostawia się na lodzie społeczeństwo.
9: libero z IP: 81.15.171.* (2008-09-16 12:27)
Dziwne, że liberalna partia jaką jest PO, chce forsować projekt Ćwiąkalskiego, który ewidentnie zamknie rynek przez to, że z tzw. prostych porad nikt się nie utrzyma i nie będzie stanowił konkurencji. Tylko uczciwa konkurencja doprowadzi do tego, że będzie się podnosiło nawet te sprawy, które teraz traktuje się "z buta". Jak pan Tusk chce wygrać wybory prezydenckie, to powinien raczej kierować się opinią większości Polaków, a nie śladowych grup interesu.
10: aplikant z IP: 80.55.30.* (2008-09-16 12:53)
Większość aplikantów pracuję i b. często to pracodawca finansuje w całości lub częsci koszt apliakcji. Tylko codzienna praca w kancelarii lub dziale prawnym podmiotu gospodarczego (organu administarcji pub) daje możliwość zdobycia umiejętności praktycznych (dot. zawodu adwokata, radcy i notariusza). Nie zawsze łatwo jest pogodzić obowiązki pracownicze z zajęciami na aplikacji,ale nikt nie mówił, że będzie lekko, a przyjnajmaniej tak lekko jak na studiach, kiedy do nauki teoretycznych podsataw jakiejś dziedziny prawa wszyscy biorą się dopiero w sesji. Na studiach w RP nie ćwiczy się samodzilenego rozwiązywania problemów czy przygotowywania najprostszych umów, pism procesowych (na zajęciach siedzi 50-70 osób). Z nudów warto poszukać pracy i nie być po obronie "zileonym jak warzywo". Póki tak będzie wyglądało studiowanie nie ma mowy o samodzielnym świadczeniu pomocy prawnej przez absolwentów. A do konkursu na apliakcje trzeba się po prostu porządnie przygotować.

Jutro w Sejmie pierwsze czytanie projektu zmiany kodeksu karnego, zgodnie z którym jazda na rowerze po alkoholu byłaby wykroczeniem.