Problem w tym, że Lech Kaczyński będzie w tym czasie w Nowym Jorku na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

W związku z tym na biurko marszałka Sejmu trafił wniosek prezydenta o przełożenie debaty na później. "Proponowane zmiany są tak niedobre, że prezydent zwrócił się o przełożenie debaty, bo był, jest skłonny osobiście zaprezentować swoje stanowisko" - powiedział portalowi tvn24.pl prezydencki minister Andrzej Duda.

Nad wnioskiem debatował już Konwent Seniorów. Jak twierdzi minister Duda, "gremium polityczne określonej opcji, której stosunek do prezydenta od początku tej kadencji jest taki, a nie inny", wniosek odrzuciło.

Czytaj więcej na dziennik.pl.

dziennik.pl