Zbyt długi areszt dla byłego prezesa PZU Władysława Jamrożego i brak rozważenia przez sąd alternatywnych środków zapobiegawczych stanowi naruszenie przez Polskę Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności - uznał we wtorek Trybunał w Strasburgu.
Publikacja: 15 września 2009, 15:05 Aktualizacja: 15 września 2009, 16:56
Trybunał przypomniał, że Jamroży został aresztowany w 2002 roku przez Centralne Biuro Śledcze pod zarzutem działania na niekorzyść PZU, którego wcześniej był prezesem. Jego areszt był wielokrotnie przedłużany w roku 2002, 2003, 2004. W 2004 roku otrzymał zakaz opuszczania kraju. Środki zapobiegawcze - jak pisze Trybunał - zostały uchylone w 2007 roku.
Jamroży w swojej skardze wnosił także o uznanie przewlekłości postępowania w jego sprawie przez polskie sądy. Sprawa, w której jest oskarżonym, toczy się od 2004 roku. Trybunał uznał jednak w tym zakresie skargę za źle uzasadnioną i jej nie rozpatrzył.
Akt oskarżenia przeciw Jamrożemu i dziewięciu innym osobom prokuratura przesłała do sądu w czerwcu 2003 roku. Razem z nim w procesie odpowiada dziewięć innych osób, byłych członków zarządu PZU i pośredników w handlu nieruchomościami. Akt oskarżenia zarzuca mu, że od sierpnia 1998 r. do końca kwietnia 1999 r. jako prezes i członek zarządu PZU działał na szkodę spółki, głównie przez "niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku należytej dbałości o jej mienie".
Miało to polegać na zaniechaniu obowiązku weryfikacji przedkładanej dokumentacji dotyczącej kupowanych dla PZU nieruchomości w Białymstoku, Łodzi, Morach, Nowym Sączu, Opolu, Szczecinie, Warszawie, Włocławku i Wrocławiu po zawyżonych cenach, w wyniku czego spółka straciła blisko 11 mln zł. Grozi mu do 10 lat więzienia.
Trybunał zaznaczył, że "skarżący nie należał do żadnej zorganizowanej grupy przestępczej i nie jest zwyczajnym przestępcą", a mimo to nie rozważono wobec niego zastosowania innego środka zapobiegawczego. W ocenie Trybunału uzasadnienie dla zastosowania tymczasowego aresztowania (obawa przed fałszywymi zeznaniami i niszczeniem dokumentacji, potrzebnej w śledztwie) nie tłumaczy w wystarczającym stopniu całego okresu tymczasowego aresztowania.
Zdaniem Trybunału "sąd powinien raczej zabezpieczyć niezbędne dokumenty niż stosować tymczasowe aresztowanie przez dwa lata i trzy miesiące".
W Strasburgu Jamroży domagał się 61 tys. zł tytułem zwrotu kosztów oraz 5,6 mln euro jako zadouśćuczynienie z powodu strat materialnych i 140 tys. euro jako zadośćuczynienie moralne. Trybunał przyznał mu 800 euro tytułem zwrotu kosztów i 1,5 tys. euro jako zadośćuczynienie moralne.
1: HL z IP: 195.205.254.* (2009-09-15 18:00)
Hoho. 1.500 euro. Czyli jednym słowem: warto było.
2: ALK z IP: 77.115.111.* (2009-09-15 18:48)
śmiech pusty ogarnia.1500euro.Przypuszczalnie Trybunal bierze w obronę nasz budżet.Jeżeli ma zasądzać takie śmieszne sumy przy jednoczesnym stwierdzeniu,że przewleklość byla ewidentna, to lepiej żeby żadnych orzeczeń nie wydawał.
3: Dana z IP: 77.255.133.* (2009-09-15 20:36)
1500 euro minus podatek, który należy odprowadzić naszemu fiskusowi. Nie wiadomo, śmiać się, czy płakać!
4: lexpistols z IP: 94.254.151.* (2009-09-15 20:45)
sypneli kasą, ostatnio dostałem tyle w Polsce / 6 tyś zł / przy uwzględniodnej skardze na przewłokę, w sprawie o dział spadku.
5: obserwator z IP: 83.5.230.* (2009-09-19 23:03)
O przedłużaniu aresztu wobec Jamrożego z satysfakcją informowała cała prasa i wszystkie stacje radiowe oraz telewizyjne, teraz gdy okazało się, że bezasadnie przedłużany areszt okazał się nielegalny - wszystkie polskie media publiczne zamilkły jak na zamówienie

Organ powinien przyjąć dokument w formie elektronicznej i nadać mu bieg. Brak spełnienia wymogu pisemności nie może być w tym przeszkodą – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Czy nowa ustawa emerytalna powinna zachować przywileje dla rolników, górników i sędziów?
Nowy system emerytalny będzie chronił trzy grupy: rolników, sędziów, górników