Według powierzchni dachu budynku lub średniej opadów gminy decydują o wielkości opłaty za deszczówkę. Pieniądze z nowej opłaty samorządy przeznaczają na eksploatację kanalizacji oraz budowę nowych systemów. Zamiast opłaty za deszczówkę gminy powinny utrzymywać kanalizację z podatku od nieruchomości – uważają eksperci GP.
Publikacja: 4 września 2009, 03:00 Aktualizacja: 4 września 2009, 11:30
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Wladek z IP: 212.244.74.* (2009-09-04 07:59)
Czy nie warto wprowadzić podatek od głupoty. Wówczas będzie jej mniej.
2: Tom z IP: 83.12.14.* (2009-09-04 08:11)
Podniesienie podatku od nieruchomości oznacza, że wszyscy będziemy ponosić koszty utrzymania kanalizacji. A ja kanalizacji nie mam bo gmina nie ma na nią pieniędzy. Za własne musiałem wybudować przydomową oczyszczalnię, za własne musiałem położyć 250 metrów przyłącza wodociągowego, ani gmina ani WiK nie oddali złotówki. Ja już swoje zapłaciłem...
3: juliusz z IP: 195.205.171.* (2009-09-04 08:30)
A do tego woda z drogi i moja zostaje na mojej działce. Może gmina zapłaci mi za niewłaściwą konstrukcję drogi i odprowadzanie wody na posesję.
4: anioł z IP: 194.153.119.* (2009-09-04 08:42)
A dlaczego nie obciąża się personalnie ludzi w gminie którzy biorą spore pieniądze za swoją niby prace, a nic nie robią - dziurawe drogi , pozarastane rowy melioracyjne, brak oświetlenia ulic itd.
Za to wszystko płaci GMINA - czyli ja i TY.
Moze pora z tym skończyć i rozliczać tych ludzi a nie wymyślać coraz to nowe podatki .
Może trzeba za te nieróbsko donosić do prokuratury .
Najwyższa pora z tym zrobić porządek !!!
5: Irena Anna z IP: 80.51.186.* (2009-09-04 09:02)
Czytałam, że w niektórych państwach UE są wnoszone opłaty za deszcz który spływa z dachu do kanalizacji.Bardzo się wówczas uśmiałam mając nadzieję że ten beznadziejny i głupi pomysł nie będzie u nas realizowany. Jak się okazuje opłata za deszczówkę i do nas zawitała.Człowiek nie ma wpływu na to że deszcz pada na dach. Należy uwzględnić fakt że na skutek opadów dach ulega stopniowemu niszczeniu, wymaga napraw. Mieszkaniec ponosi więc straty a dodatkowo będzie musiał płacić za to że woda spływa do kanalizacji. Obciążanie kosztami za deszczówkę jest żałosne, świadczy o braku umiejętności logicznego myślenia. Skoro deszcz spada najpierw na dach to należałoby wskazać kto powinien uczestniczyć w kosztach remontów dachów.
6: ury z IP: 217.75.61.* (2009-09-04 09:20)
Chciałbym wiedzieć na jakiej podstawie prawnej wprowadzany jest ten przepis? Jeżeli bezprawnie to powinna tym zająć się prokuratura, a ci co to wprowadzają powinni stracić stanowiska.
7: aga z IP: 82.210.176.* (2009-09-04 09:22)
Ponieważ Pan Bóg zsyła deszcz więc proponuje obciążyć tym podatkiem przedstawicieli Pana Boga - kościół
8: adam z IP: 83.19.140.* (2009-09-04 09:23)
Najpierw sprawne instalacje deszczowe,nie jakieś zarośnięte rowy,łąki itp.
9: Irena Anna z IP: 80.51.186.* (2009-09-04 09:47)
" Gminy ratują budżety podatkiem od deszczówki ".Moim zdaniem nie jest to pomysł na ratowanie budżetu ale na nieuzasadnione wyciąganie kasy od obywateli. Obecnie gminy nie protestują że z wpływów podatkowych będą płacić pracodawcom za rozliczenia rocznych PIT pracowników.W gminie gdzie znajduje się dużo różnych firm ucieknie sporo pieniędzy które trafią do kieszeni "biednych " pracodawców. Proponuję, aby w ramach ratowania budżetów gmin pracodawcy zrezygnowali z wynagrodzeń za sporządzanie PIT tymbardziej że korzystają z innych licznych przywilejów.
10: Teresa z IP: 80.53.60.* (2009-09-04 09:56)
Ja też chciałabym wiedzieć , czy jest podstawa prawna , która umożliwia wprowadzenie nowej opłaty za deszczówkę. Jestem też zdania, że za deszczówkę powinni płacić wszyscy, bo przeciez deszcz spada na głowy, na parasolki, na dachy samochodów i tp.

Organ powinien przyjąć dokument w formie elektronicznej i nadać mu bieg. Brak spełnienia wymogu pisemności nie może być w tym przeszkodą – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Czy nowa ustawa emerytalna powinna zachować przywileje dla rolników, górników i sędziów?
Nowy system emerytalny będzie chronił trzy grupy: rolników, sędziów, górników