Ponadto rzecznik chce rozważenia zainicjowania kompleksowych badań tego typu obiektów przez inspekcje budowlane w całym kraju.

Jak zauważa Kochanowski, w polskich górach działa kilkadziesiąt podobnych obiektów, a ich użytkownikami są w większości dzieci i młodzież. "Teoretycznie taki wypadek mógłby wydarzyć się na dowolnym torze" - napisał RPO w liście.

"Prawo każdego dziecka do wypoczynku i zajęć rekreacyjnych powinno być realizowane w warunkach bezpiecznych, zapewniających ochronę zdrowia i życia, obowiązek zaś czuwania nad bezpieczeństwem najmłodszych obywateli powinien być przedmiotem szczególnej troski władz publicznych" - uważa Kochanowski.

15-latek z Ukrainy zginął 20 sierpnia na całorocznym torze typu rollercoaster na stoku góry Wdżar w Kluszkowcach nad Jeziorem Czorsztyńskim w powiecie nowotarskim. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Nowym Targu.

Dwuosobowym wagonikiem jechało dwóch nastolatków. Chłopak jadący z tyłu wychylił się i uderzył głową w element toru. W wyniku obrażeń zginął na miejscu. Z wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że do wypadku doszło z winy samego pokrzywdzonego, który nie zachował wymaganej ostrożności.