Osoby pokrzywdzone w wypadkach komunikacyjnych mają dziś duże problemy w dochodzeniu roszczeń odszkodowawczych od ich sprawców. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich obliczyło, że w Polsce średnio czeka się na orzeczenie, kto jest winien wypadku, około trzech lat. Rzecznik chce jak najszybszego przyjęcia nowelizacji kodeksu postępowania karnego, która przewiduje szybsze wypłaty odszkodowań.

Zgodnie z projektem, którym właśnie zajmuje się Sejm, poszkodowany w wypadku otrzymywałby odszkodowanie jeszcze przed zasądzeniem go przez sąd. Miałoby ono wystarczać na opłacenie opieki medycznej i kosztów rehabilitacji. Projektu nie chce poprzeć Ministerstwo Sprawiedliwości, które uważa, że byłby on szkodliwy dla poszkodowanych i nie poprawiłby ich sytuacji. Jeżeli sąd w późniejszym terminie nie zasądziłby odszkodowania, to poszkodowany byłby zobowiązany do jego zwrotu sprawcy wypadku.

Zdaniem RPO argumenty ministerstwa są jednak błędne.

– Już dziś w przypadku zabezpieczenia roszczenia, zgodnie z art. 753 par. 1 pkt 1 kodeksu postępowania cywilnego, gdy powództwo wierzyciela nie zostanie ostatecznie uwzględnione, obowiązanemu przysługuje roszczenie o zwrot spełnionego lub wyegzekwowanego świadczenia – mówi Stanisław Trociuk, zastępca rzecznika praw obywatelskich.