Kandydaci na egzaminatorów będą traktowani jak osoby ubiegające się o uprawnienia do kierowania pojazdami.

Takie rozwiązania przewiduje nowelizacja rozporządzenia w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów, która dzisiaj wchodzi w życie.

Tylko dwa błędy

Podczas egzaminu praktycznego kandydaci na egzaminatorów mogą popełnić tylko dwa błędy. Wchodzące w życie przepisy wprowadzają jednak wyjątki skutkujące natychmiastowym zakończeniem egzaminu z wynikiem negatywnym. Tak będzie w przypadku lekceważenia sygnałów świetlnych, nakazów i zakazów ruchu, wjazdu na powierzchnię wyłączoną z ruchu (tzw. wysepkę), przekroczenie linii podwójnej ciągłej, nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, zawracanie w niedozwolonym miejscu czy zbyt szybka jazda.

Bez sztucznego podziału

– Egzaminator ma być przygotowany do wykonywania swojej pracy. Dlatego część zasad egzaminowania kierowców i egzaminatorów została ujednolicona. Egzaminator ma nie tylko znać instrukcję, ale ma także w praktyce wykorzystywać nabyte umiejętności i potrafić zademonstrować wykonanie zadania – mówi Eligiusz Woźniakowski z Krajowego Stowarzyszenia Egzaminatorów. Dodaje, że zmiana rozporządzenia likwiduje sztuczny i niezrozumiały podział oceniania praktycznych umiejętności kierowców i egzaminatorów. Powodował on, że to, za co kandydat na kierowcę zostałby oblany, mogłoby nie mieć wpływu na wynik praktycznego egzaminu kandydata na egzaminatora.

Sprawdzian nie zostanie zaliczony także wtedy, gdy ich zachowanie za kierownicą będzie świadczyło o możliwości stworzenia zagrożenia na drodze. Do tej pory kandydaci na egzaminatorów byli eliminowani po fakcie, czyli dopiero gdy spowodowali zagrożenie w ruchu drogowym.