Jutro w Sejmie ma odbyć się pierwsze czytanie przygotowanego przez PiS projektu zmian w Kodeksie karnym, który zaostrza kary dla kierowców będących pod wpływem alkoholu. Propozycja PiS wprowadza obligatoryjność w stosowaniu przez sąd środków zapobiegawczych w postaci zatrzymania "na zawsze" uprawnień do prowadzenia pojazdów dla przyłapanych ponownie na prowadzeniu pojazdów pod wpływem alkoholu oraz dla tych, którzy pod wpływem alkoholu spowodowali wypadek, w wyniku którego ktoś zmarł, doznał ciężkiego urazu lub wyrządzone zostały znaczne szkody w mieniu.

Ponadto projekt zaostrza odpowiedzialność w razie powtórnego skazania osoby za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. W tym wypadku przewiduje karę pozbawienia wolności od lat trzech do pięciu.

"Trzeba się nad tym problemem bardzo mocno pochylić, zważywszy na niepokojące statystyki, jakie po każdym weekendzie podaje policja" - podkreślił na konferencji prasowej w Sejmie Chlebowski. Nie chciał jednak jednoznacznie zadeklarować poparcia klubu PO dla inicjatywy PiS.

"Dotychczas nie ma rozwiązań, które spowodowałyby ograniczenie liczby nietrzeźwych na drogach"

Według posłanki PiS Beaty Kempy, projekt jej klubu jest "dobrym materiałem do dyskusji". "Nikt dotąd nie zaproponował nic lepszego. Dotychczas nie ma rozwiązań, które spowodowałyby ograniczenie liczby nietrzeźwych na drogach" - zaznaczyła Kempa. Posłanka przypomniała, że w czasie ostatniego weekendu zatrzymano około 2,5 tys. pijanych kierowców.

"Jeżeli inne partie zaproponują jakiekolwiek inne rozwiązania, nie stoi nic na przeszkodzie, żeby przyjąć poprawki czy dopracować projekt już podczas prac komisji" - oceniła Kempa.

W uzasadnieniu projektu posłowie PiS przytaczają statystyki, z których wynika, że w 2008 roku nietrzeźwi użytkownicy dróg uczestniczyli w 6373 wypadkach drogowych, a w 4979 wypadkach byli zarazem ich sprawcami. W zdarzeniach tych zginęły 603 osoby, a 6319 osób zostało rannych.