Po drugim etapie konkursu na aplikację ogólną szkolenie rozpocznie tylko 300 osób. Już dziś wiadomo jednak, że po roku nauki do zawodu sędziego lub prokuratora będzie mogła przygotowywać się tylko połowa z nich.
Publikacja: 25 sierpnia 2009, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: moim zdaniem z IP: 83.2.66.* (2009-08-25 04:39)
A co będzie za rok? Przecież co roku trzeba coś robić z tymi ludźmi.
Ponadto brak specjalizacji pozwalający na dogłębne wniknięcie w problem, brak doświadczenia życiowego, dzięki któremu można widzieć problem z różnych perspektyw.
Ta szkoła to skopany pomysł. Trzeba było zastosować oddolną ścieżkę awansu: praca poza sądem - praca w sądzie - asystentura - egzamin - najlepsi zostają sędziami. Jak nie zdadzą, to nie tragedia bo zostają na dotychczasowym poziomie.
2: kandydat z IP: 145.237.98.* (2009-08-25 07:12)
Trzeba wziąć również pod uwagę to, że niektórzy kandydaci będą musieli zrezygnować z dotychczasowego zatrudnienia, gdyż na aplikacji ogólnej nie można pracować, i co po roku? Raczej nie sądzę, żeby mój pracodawca czekał na mnie z otwartymi rękami...i teraz, czy warto ryzykować, ża a może po roku będę w tej wymarzonej trzydziestce...
Już widzę co się będzie działo w tej szkole, żeby być najlepszym...szkoda roku
3: obserwator z IP: 80.85.225.* (2009-08-25 07:26)
Zgadzam się z tym, że powinna być inna forma weryfikacji, nawet taka jaką przedmówca zaproponował, bo przynajmniej sądy miałyby z tego korzyść, a w konsekwencji obywatele. A teraz jest prywata ! Tak, niech nikt nie mówi, że to jest uczciwe, bo nie jest ! Czego boją się te stare zgredy, że nie chcą dopuścic młodych ? Ten system jest korupcjogenny i na dodatek wcale nie selekcjonuje najlepszych, oczywiście wszędzie są wyjątki. Pozwólcie wreszcie niech "rynek" sam zadecyduje kto jest wart lub niewart tych zawodów.
4: doświadczony z IP: 83.12.164.* (2009-08-25 07:52)
Niech się ciesza Ci którzy nie dostali sie na aplikację, skoro tak mała grupa osób będzie mogła docelowo zostac sędzią(czego się ososbiście się spodziewałem), to szkoda czasu...Wierzcie mi praca asystenta, a to z Was wielu czeka, to żadna rewelacja!I to nie żart..Tyle poświęcenia, cieżkiej nauki żeby zostać asystentem???..
5: Cv z IP: 83.28.115.* (2009-08-25 08:32)
Kpina kpina kpina! Jeśli faktycznie limit miejsc na późniejszą aplikację sądową to 30 osób a prokuratorską 120 to po jaką jasną ciasną dziurę w rowie mamić taką ilość osób??? Nie po to siedzą ludzie po nocach nad książkami żeby zostać referendarzem albo asystentem!!! Powiem tak - jeśli okaże się to prawdą, to lepiej, żeby każda odpowiedzialna za to osoba dobrze oglądała się za siebie bo wątpię, żeby żaden z zawiedzionych i ze zmarnowanym życiem nie próbował się "odwdzięczyć"...
6: cyber z IP: 83.28.115.* (2009-08-25 08:54)
Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
7: cg z IP: 195.187.152.* (2009-08-25 09:15)
Ta szkoła to chory pomysł. Nie zrozumcie mnie źle ale nie wierze w to że w tej szkole będzie uczciwie. Sędziowie też mają swoje dzieci ... a sędziowie są do KSSIP delegowani nie wpsomnijać o koleżeńskich układach. Dla mnie KSSIP = zamknięcie dostepu do zawodu na wzór zamknięcia korporacyjnego. Większość aplikantów KSSIP zostanie asystentami swoich kolegów z roku - nieco lepiej ustawionych w życiu. Nie sądze również żeby 1 rok aplikacji ogólnej dawał mocny papier na rynku prawniczym. Od takie studia podyplomowe... można iść co najwyżej na asystenta. Moim zdaniem ktoś dobrze przemyślał tą reformę pod kątem swoich korzyść... Pewien Prof. dawny MS jest wielbiony przez studentów z Krakowa że im taką fuchę załatwił koło domu a pewnie inni sie cieszą że będą mogli swoich przepchnąć i tyle... ciekawe że np. nie ma w przepisach zakazu bycia delegowanym do KSSIP jak aplikantem jest osoba spokrewniona...
Mam również wątpliwości co do uczciwości przy naborze. Po 1wszym etapie opublikowali alfabetyczną listę tych co przeszli do 2 etapu. Nie umieszczono przy nazwiskach punktów !! Nikt potem nie dojdzie kto co i jak...
8: a z IP: 77.115.63.* (2009-08-25 09:16)
Jeśli chodzi i limity miejsc to można się było tego spodziewać. W ustawie wyraźnie zastrzeżono, że minister określa limit miejsc na aplikację sądową według potrzeb wymiaru sprawiedliwości. A już od dłuższego czasu ministerstwo stoi na stanowisku, że sędziów w Polsce jest za dużo. A że pracy sędziowie też mają za dużo? Jest na to wspaniałe remedium - dajmy im asystentów, w końcu im nie trzeba tyle płacić, a uzasadnienia będą pisać. Niestety chętnych do pracy w zawodzie asystenta brakuje, ale i tu jest rozwiązanie. W końcu jak się aplikanci rok połudzą, że zostaną sędziami , a po roku zostaną bez pracy z torbami na krakowskim dworcu, to może się skuszą.Temu właśnie ma służyć KSSiP. Znamienne jest przy tym, że prognozowane limity przyjęć ujawniono dopiero teraz.
9: KSSiP - szkoła asystentów z IP: 213.158.199.* (2009-08-25 09:24)
należy w końcu sobie jasno powiedzieć: KSSIP TO NIE SZKOŁA DLA SĘDZIÓW/PROKURATORÓW, ale DLA ASYSTENTÓW !!!
Tych 20 ssr i 10 prok.prok.rej. wyszkoli się tam niejako "przy okazji", za to pozostałe 90% (270 osób) dostanie nakaz pracy w jakimś losowo wybranym zakątku kraju jako marny asystent, do której to pracy nigdy by się dobrowolnie sami nie zgłosili !!! W ten sposób wakaty na stanowiskach asystenckich, na które chętnych brakuje zostaną przymusowo zapełnione :) :)
Sprytne, prawda?
Nie wiem czy ci aplikanci są w ogóle świadomi co ich czeka...
10: zzz z IP: 89.231.225.* (2009-08-25 09:26)
limity są bardzo dobre - narazie trzeba zagospodarować osoby, które już zdały egzamin sędziowski i prokuratorski a dopiero myśleć o kolejnych kandydatach. przecież z góry było wiadomo, że limity będą.

Aby równomiernie rozłożyć pracę w sądach, wystarczy stworzyć listę sędziów rezerwowych różnych specjalności.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?