● Panie marszałku, które ustawy po przerwie wakacyjnej powinny być jak najpilniej uchwalone przez Sejm?

– Nie ma projektów, które musiałyby być w trybie bardzo pilnym rozstrzygane z wyjątkiem ustawy o finansach publicznych. Jest ona podstawą do przygotowania budżetu na 2010 rok i musi być uchwalona jeszcze w sierpniu. Prawdopodobnie drugie czytanie ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli zostanie przesunięte na kolejne posiedzenie. Trwają bowiem rozmowy cyzelujące projekt między przewodniczącym klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej a prezesem NIK. Sprzyjam tym rozmowom.

● Dzięki nowelizacji ustawy o NIK pan marszałek dostanie większe niż do tej pory uprawnienia w obsadzaniu stanowisk kierowniczych w Izbie. Przedstawiciel marszałka Sejmu ma zasiadać w komisji konkursowej na stanowiska dyrektorskie. Czemu służy taka zmiana?

– Do tej pory formalna podległość NIK parlamentowi była iluzoryczna. Nie stanowiła rzeczywistej podległości. Niewątpliwie, jeśli wejdzie w życie nowelizacja ustawy o NIK w kształcie proponowanym przez posłów, to nastąpi wzmocnienie roli marszałka i pośrednio także roli parlamentu w wykonywaniu rzeczywistego nadzoru nad Izbą. Jest problemem ustrojowym kwestia, czy może istnieć instytucja, która kontroluje wszystkie organy państwa i samorządu terytorialnego, a sama nie podlega żadnemu nadzorowi, nawet w sprawach dotyczących wydawania publicznych pieniędzy. A przy tym nie pochodzi z wyboru i nie jest reprezentacją narodu.

● Czyli zwiększy się pana władza?

– Powiedziałbym raczej, że propozycja dotyczy poszerzenia uprawnień marszałka w stosunku do wiceprzewodniczących Izby. Dzisiaj marszałek może tylko powoływać wskazanych przez prezesa NIK wiceprezesów. Propozycja poselska natomiast pozwala marszałkowi samodzielne powoływać wiceprezesów, jeśli propozycja prezesa Izby nie byłaby satysfakcjonująca.

● Kiedy propozycje prezesa Izby w sprawie obsady jego zastępców mogą nie zadowalać marszałka Sejmu?

– Wtedy gdy ustępująca opcja polityczna, mając większość, powołuje ludzi z nominacji czysto partyjnych, bez żadnego doświadczenia w zakresie kontroli.