Walne zgromadzenia będą mogły wprowadzać dodatkowe opłaty przy przekształcaniu mieszkań lokatorskich. Jeżeli spółdzielcy nie podejmą uchwał, nadal będzie możliwe wyodrębnienie własności mieszkań za złotówkę. Ustanowienie spółdzielczej własności będzie możliwe poprzez zawarcie zwykłej umowy pisemnej.
Publikacja: 19 sierpnia 2009, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: cpkir@wp.pl z IP: 83.13.125.* (2009-08-19 10:00)
Witam,
moja mama wykupiła mieszkanie 15 lat temu za duża pieniądze, ale nie miała założonej księgi wieczystej.
Czy teraz należy zakładać do tego księgę wieczystą czy może to funkcjonaować tak dalej?
2: ja z IP: 84.234.38.* (2009-08-19 10:30)
A czemu nie zarząd spółdzielni nie zadecyduje o cenie mieszkań, przecież tak za nim wszyscy, sądy, policja, prokuratura i inne wyższe instytucje. Co wstyd, że dali darmozjadom, oszustom i złodziejom dyktatorskie rządy. Co rządy zarządu się skończyły i wreszcie spółdzielcy jest mieszkanie, a nie prezesa.
3: prawnik z IP: 89.78.5.* (2009-08-19 11:15)
złotówka ??zaraz ktoś myli pojęcia lokator mieszkający ponad 30-lat w lokatorskim mieszkaniu płacił czynsz --czyli praktycznie spłacił kredyt po przekrztałceniu do którego miał prawo --nadal płaci czynsz --czyli w dalszym stopniu pokrywa koszty a co do remontów to byly dotacje ulgi podatkowe -i może już niech skonczą ten temat bo ilu partyjniaków --i obecnie rządzących nabrało za złotowki nie mieszkania spółdzielcze a spółdzielnia nie jest organem prywatnym tylko państwowym
4: Wladek z IP: 212.244.74.* (2009-08-19 11:38)
Dlaczego nie można normalnie, demokratycznie. Pozwolić wykupić mieszkania wszystkim .Właściciele mieszkań niech sobie rządzą. Przez ile lat jeszcze będzie się tumanić spółdzielców. Dla partyjniaków i ich wybrańców to ich demokracja, nie nasza. Precz ręce od naszych mieszkań.
5: Piotr z IP: 62.233.169.* (2009-08-19 12:16)
Do podpisującego się prawnik-opłaty po przekształceniu za lokale mieskalne nazywa się opłata a nie czynsz.
6: Grazyna Piszczoła z IP: 83.31.61.* (2009-08-19 13:06)
Rada Ministrów znów pomyliła prawa własności z uwłaszczeniem spółdzielni mieszkaniowych tj. zarządów spółdzielni . od 20 lat trwa realizacja zaplanowanego procederu zawłaszczania mienia Polaków powodujac niewyobrażalne skutki prawne w skali całego kraju - w poswiadczeniach nieprawdy w tysiacach aktów notarialnych skutkujacych nieważnośc aktów z mocy prawa . Dla PRL-owskiego ustawodawcy było oczywistym iz spółdzielni nie przysługuje prawo nieodpłatnego otrzymania własności budynków wybudowanych z pieniędzy członków i Skarbu Państwa gdyż było i jest kradzieżą cudzego mienia . Wkłady członków finansujace budowę ich budynków i lokali nigdy żadną dyspozycją ustawowa nie zostały przekazane na własnośc spółdzielni ,co oznacza że w okresie PRL-u nidy nie zostały dokonane uspołecznienie mienia członków . Uspołecznionie gdyby było musiałoby zostac dokonane w drodze przymusu ustawowego . Niekonstytucyjne obecnie ze względu na art 20.,art 21.,art 64., art 31., Konstytucji RP art 20 parg. 2 Prawa spółdzielczego stanowi że : ' statut moze przewidywac wnoszenie przez członków wkładów na własnośc spółdzielni lub korzystanie z nich przez spółdzielnie na podstawie innego stosunku prawnego " co potwierdza że wkład członka ustawowo nigdy nie stanowiły żadnego składnika majątku spóldzielni . Przekazywanie ich na własnośc osób prawnych mogło byc dokonywane w PRL-u wyłącznie w drodze dyspozycji ustawowej do otrzymania ich zwrotu. Ten to prywatny majatek finanasowany milionów obywateli stał sie przedmiotem powszechnej darowizny bez naszej zgody czynionych spółdzielniom(prezesom) przez Państwo Demokratyczne -tj. Rządu Sejmu- Ustawodawcy w obecnosci notariuszy oraz urzedników Gmin i Miast . Możliwośc uzyskiwania przez spółdzielnie własności budowanych budynków i lokali z środków własnych członków i Skatbu Państwa wyklucza możliwości ustanowienia spółdzielczych tytułów do lokali na rzecz finansujacych ich budowę członków . Po transformacji ustawodawca -SEJM ustawą z grudnia 2000 r. dopuscił do ustanowienia spółdzielczych tytułów do lokali w budynkach stanowiacych pełną własnośc członków obecnie niebędacych członkami na rzecz zarządów spółdzielni czyli wybudowanych z własnego kapitału Spółdzielni do którego nie przysługuje roszczenie nikomu poza zarządem - spółdzielni osoby prawnej .
Celem tworzenia funduszy wkładów - tworzonych przez nikogo w sensie prawnym i w sposób zakazany przez ustawodawcę jest uprawdobodobnieniem możliwości posiadania przez spółdzielnie budynków i lokali jako ich własne środki trwałe ,których własnośc jest w istocie kradziona milionom obywateli bez żadnej podstawy prawnej. Zawłaszczenie własności POLAKÓW przez Rade Ministrów i Ustawodawcę podlega K.K. w której dokonuje się poprzez fałszerstwo operacji księgowych i dokumentów finansowych spóldzielni.
Ten prywatny majatek finansowany przez milonów obywateli stał się przedmiotem powszechnej darowizny czynionych spółdzielniom bez jakiejkolwiek zgody członków spółdzielniom w obecności notariuszy przez urzeników państwowych , miast i gmin.
Precz od naszych mieszkań i naszej własności. Żądamy od Ustawodawcy - Rządu ochrony prawnej poszanowania obywateli urzeczywistniających zasady sprawiedliwosci społecznej.
7: Olga Sołtowska ze Szczecina z IP: 89.229.82.* (2009-08-19 13:56)
Od 1961 r., kiedy powstawała PRL-owska spółdzielczość mieszkaniowa art. 126 k.c. kwalifikował własność spółdzielczą jako mienie spółdzielcze, przy jednoczesnym ograniczeniu art. 56 ustawy o spółdzielniach i ich związkach z 1961 r. i art. 78 prawa spółdzielczego z 1982 r. stanu posiadania własnego majątku przez spółdzielnie mieszkaniowe, do mienia finansowanego wyłącznie dwoma ich funduszami : udziałowym i zasobowym (groszowe udziały i wpisowe). Ustawodawca (stanowiący o zasadach działania s.m.) nigdy z mocy prawa nie ustanowił dla niej funduszu, który miałby stanowić jej własne źródło finansowania kosztów wytworzenia budynków. PRL-owski ustawodawca kwestię nabycia praw przez spółdzielnie do wkładów członków pozostawił wyłącznie regulacjom statutowym, które stanowiły, że statut może przewidywać wnoszenie przez członków wkładów na własność spółdzielni. Jeśli członkowie nie przekazywali swoich wkładów na własność spółdzielni, to nie uzyskiwała ona prawa do ujawniania wkładów członków jako swojego kapitału własnego, co było bezwzględnie wymaganym warunkiem ustanawiania obu spółdzielczych tytułów do lokali członków. Aby warunek ten wypełnić, spółdzielnia musiał uzyskać prawo do gruntu pod budynkiem przed jego zasiedleniem oraz musiała uzyskać własność kapitału finansującego koszty wytworzenia tego budynku. Polecam zainteresowanym treść art. "Spółdzielcza ośmiornica" opublikowanego na łamach tygodnika "Nasza Polska" z dnia 11.08.2009 r., w którym p. Anna Rutkowska z Warszawy śledząca społecznie ww. sprawy od 8 lat, rzeczowo opisała bezprawne działanie władz spółdzielni mieszkaniowych - ludzi z byłych PRL-owskich służb specjalnych. Zastanawiam się; - jak długo jeszcze w Polsce będzie takie bezprawie w spółdzielczości mieszkaniowej? i co w tej materii ma do powiedzenia ustawodawca? W 1978 roku gotówką zapłaciłam za mieszkanie spółdzielcze własnościowe typu M-4o pow. ok. 54 m 2 kwotę ok. 500.000 zł.(średni ówczesny miesięczny zarobek w Polsce = 1.7000 zł.) i do dnia dzisiejszego nie jestem jego pełnoprawnym właścicielem z powodu tak wadliwie stanowionego prawa w Rzeczpospolitej Polskiej zwanej krajem demokratycznym, lecz nie przestrzegającym zasad sprawiedliwości społecznej i ochrony własności prywatnej gwarantowanej w zapisach Konstytucji R.P.
8: Nori z IP: 83.11.77.* (2009-08-19 15:11)
Dlaczego rząd nie ujął w projekcie ostatnich orzeczeń TK, znów idzie na ręką prezesom i radom nadzorczym, które nie chcą zwoływać walnych. W większości spółdzielni nadal odbywają się zebrania przedstawicieli, gdzie gro z nich to pracownicy zależni od prezesa. Ustawa obowiązuje, a p.Styczeń mówi, że nadal można odbywać zebrania delegatów, no jeśli minister każe łamać ustawę to ja nie wiem, co to za kraj, w którym żyjemy.
9: zrozpaczeniLokatorzy z IP: 194.237.142.* (2009-08-19 17:41)
Spoldzielnia Mieszkaniowa w Skawinie do tej pory "rozpatruje" 300+ wnioskow zlozonych jeszcze w 2007 roku ! (pazdziernik). I nie ma zadnego paragrafu aby ja przymusic do realizacji tych wnioskow. Prezes mowi, ze wg opinii radcy spoldzielni, lokatorzy ktorzy zlozyli wnioski w 2009 roku (po wyroku TK) nie maja prawa do przeksztalcenia mieszkania na zasadach "za zlotowke". Kto pomoze w walce z bezprawiem?
10: Olga Sołtowska ze Szczecina z IP: 89.229.82.* (2009-08-19 20:09)
W dniu dzisiejszym tj. w dniu 19 sierpnia 2009 r. usiłowałam zakupić gazetowe wydanie "Gazety Prawnej" w związku z opublikowaniem art. "Członkowie spółdzielni mieszkaniowych sami zdecydują o cenie wykupu mieszkań", lecz okazało się, że do Szczecina takowe nie dotarło do kilku kiosków z gazetami. Ciekawa sprawa! Mieszkanie spółdzielcze własnościowe zakupione przez ze mnie w 1978 r. kosztowało 283 ówczesnych średnich krajowych pensji (wynoszących wówczas 1.700 zł.). Sądzę, że gdyby posłowie na Sejm RP, każdy z nich za swoje spółdzielcze mieszkania zapłacił ww. kwotę, to z pewnością w trybie pilnym zmienili by oni ustawę prawo spółdzielcze i ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych, aby być pełnoprawnym właścicielem swojego mieszkania, poprzez odpowiedni zapis w księgach wieczystych. A tak to póki co kwitnie bezprawie w spółdzielniach mieszkaniowych, a spółdzielcy nie mający środków na comiesięczne opłaty wysokich kosztów eksploatacyjnych za mieszkania spółdzielcze z powodu utraty pracy, tracą wyrokami sądowymi mieszkania. W wielu spółdzielniach władze nie organizują corocznych Walonych Zgromadzeń, mając obowiązujące przepisy prawa w głębokim poważaniu. To w jaki sposób zostanie ustalona przez nich samych cena wykupu mieszkań??? W Szczecinie, co drugie mieszkanie spółdzielcze jest wynajmowane.

Organ powinien przyjąć dokument w formie elektronicznej i nadać mu bieg. Brak spełnienia wymogu pisemności nie może być w tym przeszkodą – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Czy nowa ustawa emerytalna powinna zachować przywileje dla rolników, górników i sędziów?
Nowy system emerytalny będzie chronił trzy grupy: rolników, sędziów, górników