Sądy z opóźnieniem wypłacają tłumaczom przysięgłym wynagrodzenia.

– Zwłoki w płatnościach sądów są zmorą dla tłumaczy. Zdarzają się wielomiesięczne, a czasem kilkuletnie okresy oczekiwania na realizację przez sądy rachunków za tłumaczenia – wskazuje Urszula Dzierżawska-Bukowska, prezes Stowarzyszenia Tłumaczy Polskich.

Potwierdzają to także inni tłumacze.

– Mamy takie sygnały od tłumaczy. Zdarzają się opóźnienia kilkumiesięczne – mówi Krzysztof Przyłucki, Prezes Polskiego Stowarzyszenia Biur Tłumaczeń.

Tłumacze postulują więc wprowadzenie przepisów, gwarantujących im wypłatę wynagrodzeń w terminie 30 dni od wystawienia rachunku.

Jedną z przyczyn opóźnień w płatnościach jest brak środków finansowych. Potwierdza to Ministerstwo Sprawiedliwości, które nie kryje, że są problemy z terminowym regulowaniem zobowiązań.

– Z przykrością potwierdzamy, iż w jednostkach resortu sprawiedliwości istniały w I półroczu opóźnienia w płatnościach za tłumaczenia – przyznaje Wioletta Olszewska z Ministerstwa Sprawiedliwości.

Tłumacze nie otrzymują też wynagrodzenia z winy sędziów, którzy z opóźnieniami wydają postanowienia o przyznaniu wynagrodzenia. Winne są też sekretariaty, które nie przesyłają postanowienia do działu finansowego lub służby finansowe nie dokonują przelewu.

– Wypłacenie tłumaczowi należności powinno nastąpić niezwłocznie po uprawomocnieniu się postanowienia sądu – wyjaśnia Wioletta Olszewska.