Zdarza się, że odpoczywający na urlopie turyści w miejscowościach letniskowych, żywiąc się w pensjonatach, punktach małej gastronomii i kupując lody i ciastka w miejscowej cukierni, ulegają różnego rodzaju zatruciom. Najczęściej dochodzi do nich z powodów zawinionych przez właścicieli barów, stołówek, jadłodajni, lodziarni lub innych punktów gastronomicznych, którzy nie przestrzegają wymogów sanitarnych.

Gdy z powodu zatrucia dojdzie do uszczerbku na zdrowiu, na przykład uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, a poszkodowany udowodni, kto był tego sprawcą, to wówczas może wystąpić do właściciela punktu gastronomicznego z roszczeniem o naprawienie szkody i pokrycie poniesionych z tego powodu kosztów.

Szkodę trzeba udowodnić

Aby wystąpić z roszczeniem o naprawienie szkody, poszkodowany musi udowodnić, że przyczyną zatrucia była nieświeża żywność zakupiona w konkretnym punkcie gastronomicznym. Najłatwiejsze będzie przeprowadzenie tego dowodu wówczas, gdy zatruciu uległo kilka lub kilkanaście osób, które żywiły się tam lub robiły zakupy.

Poszkodowany powinien też zebrać dowody potwierdzające wydatki na leczenie: zakup leków, opłaty za wizyty u lekarza, pobyt w szpitalu (gdy pacjent nie był objęty ubezpieczeniem zdrowotnym i leczenia szpitalnego nie sfinansował mu Narodowy Fundusz Zdrowia), dojazdy do lekarza i z powrotem, większe wydatki na żywność z powodu konieczności przestrzegania diety i jedzenia tylko określonych droższych produktów. Nawet jeżeli poszkodowany ma prawo korzystać z lecznictwa uspołecznionego, to może żądać pokrycia wydatków poniesionych na prywatne leczenie, szczególnie wówczas gdy w zakres świadczeń nieodpłatnych nie wchodzą zastosowane u niego metody leczenia, zabiegi albo środki lecznicze.

Gdyby turysta z powodu zatrucia musiał przerwać urlop i powrócić do domu, aby tam dalej leczyć się, to może również wystąpić o zwrot wydatków na niewykorzystany pobyt w domu wczasowym za siebie oraz członków rodziny (np. dzieci), którzy wypoczywali razem z nim. Poszkodowany i sprawca zatrucia powinni ustalić wysokość roszczenia i termin oraz sposób (w ratach albo jednorazowo) jego wypłaty. W tej sprawie mogą na piśmie zawrzeć ugodę albo umowę. Jeżeli strony nie dojdą do porozumienia, to poszkodowany konsument może wystąpić z roszczeniem do sądu cywilnego o przyznanie mu odszkodowania, zadośćuczynienia, a nawet renty.

To jest tylko część artykułu, zobacz pełną treść w e-wydaniu Gazety Prawnej.