Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożyła na spółkę Żabka karę w wysokości ponad 1,5 mln zł. Zdaniem prezesa UOKiK, spółka, reklamując akcję promocyjną, wprowadziła konsumentów w błąd. Przedsiębiorca musi też opublikować decyzję prezesa UOKiK na swoich stronach internetowych, a jej sentencję w dzienniku o zasięgu ogólnopolskim. Decyzja nie jest prawomocna, a spółka może się od niej odwołać do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Myląca reklama

Wątpliwości UOKiK wzbudziła prowadzona w 2008 roku kampania reklamowa sklepów Żabka przeprowadzona w prasie, telewizji i sieci sklepów. Towarzyszyło jej hasło, że decyzją zarządu spółki Żabka Polska 15 września 2008 r. zostaną zamknięte żabki, co sugerowało, że będą zamykane sklepy tej sieci. Komunikaty nie informowały o tym, że w rzeczywistości sieć nie kończy działalności, a hasło dotyczy tylko akcji promocyjnej. W dodatku odsyłały konsumentów do infolinii, gdzie mogli dowiedzieć się więcej szczegółów.

– Odesłanie do infolinii mogło sugerować, że dzwoniąc tam, konsumenci uzyskają dodatkowe informacje na temat likwidacji sklepów, a nie akcji promocyjnej – wyjaśnia Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy UOKiK.

– Dopiero w drugim etapie kampanii przedsiębiorca wyjaśnił, że organizuje loterię promocyjną i że zostały zamknięte sejfy w kształcie żabki, a nie sklepy – dodaje.

Reklamy informowały ponadto o tym, że decyzję o zamknięciu żabek podjął zarząd spółki, a w obrocie gospodarczym zarząd decyduje o dalszej działalności przedsiębiorstwa.

Dalsze postępowanie

Urząd prowadzi obecnie 18 postępowań dotyczących reklamy. Wcześniej Urząd zakwestionował już podobną praktykę w sieci Media Markt, która organizowała wyprzedaże pod pretekstem likwidacji sklepu. Z informacji, które sieć zamieszczała wówczas w prasie i na billboardach, wynikało, że planuje ona zakończyć działalność w Rzeszowie i konsumenci będą mogli dokonać po raz ostatni zakupów. Natomiast dwa dni przed planowanym zakończeniem działalności zostało opublikowane kolejne płatne ogłoszenie o ponownym otwarciu placówki, zaś jednodniowe zamknięcie tłumaczono inwentaryzacją.