Zarząd "Iustitii" obradował w czwartek w Warszawie do późnych godzin nocnych. W piątek jego rzecznik, sędzia Bartłomiej Przymusiński, przekazał PAP uchwalony dokument.

Sędziowie uważają, że resort nie powinien wprowadzać zaproponowanego w nowelizacji systemu okresowych ocen sędziów. Taką procedurę, na kształt znanych z wielu korporacji okresowych ocen pracowników, mieliby - według resortu - przeprowadzać sędziowie-wizytatorzy. Wprawdzie od jej wyników nie zależałoby bezpośrednio, czy sędzia awansuje do wyższej instancji, ale protokół z oceny pozostawałby w jego aktach osobowych.

"Rozumiejąc intencje Ministra Sprawiedliwości, sygnalizujemy, że w sytuacji nierównomiernego obciążenia sędziów liczbą spraw do załatwienia, system ten byłby niesprawiedliwy dla sędziów obciążonych ponad miarę. Rozwiązania te są przedwczesne i wymagają dalszych prac zapobiegających obciążeniu sędziów zadaniami przekraczającymi realną możliwość ich właściwego wykonania" - uchwalił zarząd "Iustitii".

Stowarzyszenie opowiedziało się też za jak najszybszym wprowadzeniem nowego systemu awansu sędziów na wyższe szczeble - z sądów rejonowych do okręgowych, z okręgowych do apelacyjnych i do Sądu Najwyższego. "Iustitia" jest zdania, że kluczem do opracowania budzących zaufanie zasad awansowania sędziów jest powierzenie nadzoru nad merytoryczną działalnością sądów I Prezesowi SN, który powinien również powoływać wizytatorów, dokonujących oceny sędziów ubiegających się o awans.

Przedstawiciele Stowarzyszenia opowiadają się także za likwidacją obowiązujących w obecnym kształcie zwyczajów co do delegowania sędziów do czasowego orzekania w wyższej instancji. Jak mówili oni sami dwa miesiące temu, wydelegowanie sędziego w zasadzie przesądza, że niebawem dostanie on nominację na wyższy szczebel instancyjny. Uznawali to za niesprawiedliwe, bo w ten sposób promuje się kumoterstwo, a także blokuje się możliwość przejścia do sądów np. adwokatom czy radcom prawnym.

"Dotychczasowy system awansu zawodowego sędziów jest nieczytelny i w zbyt dużej mierze uzależniony od niejasnych kryteriów, a nadzór administracyjny sprawowany przez wizytatorów podległych prezesowi sądu okręgowego lub apelacyjnego w licznych przypadkach nieobiektywny" - uznali sędziowie z "Iustitii".

W maju swój projekt nowelizacji dotyczący ustroju sądów przedstawił resort sprawiedliwości. Duża część środowiska sędziowskiego odniosła się do niego krytycznie.

Według projektu resortu sprawiedliwości minister będzie sprawował nad sądami nadzór, definiowany teraz jako "zewnętrzny", a nie "zwierzchni" - jak dotychczas. Będzie nadal mógł powoływać sądy oraz ich prezesów, będzie też miał różne uprawnienia kontrolne. Planowana jest też likwidacja zgromadzeń ogólnych sędziów sądów okręgowych, które opiniują kandydatury na sędziów i awanse. Ich zadania miałyby przejąć zgromadzenia sędziów z całej apelacji.